Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie sprzedaję, nie wykonuję na zamówienie haftów, dzianin. Dzielę się własnymi wzorami, schematami, które są tu umieszczone.
RSS
poniedziałek, 31 października 2016
Szary sweterek boucle

 

 

Szary sweterek boucle dla naszej trzecioklasistki robiłam w Warszawie i Kołobrzegu  - z przerwami od sierpnia do wczoraj. Leżakował długo w koszu z innymi rozpoczętymi robótkami aż doczekał szczęśliwie zeskoczenia z drutów. Na jesień i zimę do szkoły będzie w sam raz.

 

 

 

 

niedziela, 30 października 2016
Helloween

 

 

 

 

Nasza trzecioklasistka przygotowała helloweenowy hafcik:

 

 

 

Wspólnymi siłami uszyłyśmy torbę na cukierki podczas helloweenowej zabawy.

 

 

 

 

 

piątek, 28 października 2016
Chusta podróżniczka

 

Jestem w Warszawie.

Uporządkowałam wreszcie swoje podróżne robótki (a jest ich kilka). Udało mi się skończyć tę, która sporo się ze mną najeździła - niedużą i lekką chustę z cienkiej wełenki merino.

 

 

 

 

 

poniedziałek, 24 października 2016
Fioletowy szal

 

Z włóczki Kid Silk Dropsa wydziergałam ciepły, lekki, puchaty szal.

Robótkę zaczęłam dłubać w Warszawie, dokończyłam w Kołobrzegu.

 

 

 

W mojej ulubionej kołobrzeskiej pasmanterii zaopatrzyłam się w kłębuszki cudnej urody.

 

 

 

 

 

 

Niektóre kłębuszki są w większej ilości -  na piórkowe sweterki, inne w mniejszej na puchate i cieplutkie szaliki.

 

 

 

sobota, 22 października 2016
Jesienne pozdrowienia z Kołobrzegu

 

Jestem w Kołobrzegu i pozdrawiam jesiennie wszystkich odwiedzających.

Nie próżnuję i dłubię na drutach. Zrobiłam sobie kolorowy piórkowy szaliczek, który widać na poniższych zdjęciach.

 

 

 

Niżej - jesienne zdjęcia z jesiennego Kołobrzegu:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Moje kołobrzeskie mieszkanie wreszcie jest takie jak powinno być. Brakuje drobiazgów i z czasem je dokupię.

 

Widok z balkonu:

 

 

Wnętrze mojego kołobrzeskiego mieszkania - wybrane fragmenty:

 

 

 

 

 

Nie wszystkie drzwi otworzyłam do zdjęć, nie wszystko pokazałam, część niech pozostanie tajemnicą.

 

 

 

czwartek, 13 października 2016
Sweterek zdjęty z drutów

 

Zdjęłam z drutów następny lekki i ciepły sweterek.

Nie jest przeznaczony dla mnie choć na zdjęciach  prezentuję go na sobie.

 

 

 

 

 

 

A teraz hulam do Kołobrzegu.

Druty spakowane, włóczka też.

 

 

 

piątek, 07 października 2016
Sweterek koralowo - pomarańczowy

 

Nie ma co się rozpisywać, po prostu pokazuję sweterek, który zszedł z moich drutów.

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 05 października 2016
Był Smyk nie ma Smyka

 

Dzisiaj wpis z serii warszawskich migawek, których dawno nie było na blogu.

 

Kilka dni temu przechodziłam Alejami Jerozolimskimi i zobaczyłam szkielet dawnego Smyka. Miała być przebudowa i modernizacja budynku z przeznaczeniem na cele biurowe. Cele pewnie zostały ale przebudowa i modernizacja zamieniła się w prawie całkowite wyburzenie ikony polskiego modernizmu. Dlaczego tak się stało skoro budynek jest wpisany w rejestr zabytków? To tylko u nas jest możliwe. Ręce opadają.

 

Budynek wyglądał tak:

 

 

W sierpniu 2013 roku na blogu pojawił się mój wpis kronikarski odnotowujący zamknięcie i zakończenie działalności Smyka w modernistycznym budynku.

Dla przypomnienia moje fotki z tego wpisu:

 

  

A kilka dni temu zrobiłam te zdjęcia:

 

 

 

 

poniedziałek, 03 października 2016
Szalik piórkowy - jeszcze jeden

 

Piórkowy szalik w różnych odcieniach zielonych i żółtych kolorów wydziergałam na rodzinne zamówienie.

 

 

 

 

 

czwartek, 29 września 2016
Szal piórkowy

 

Zwykły, prosty, delikatny, lekki, ciepły szal piórkowy dla mojej mamy:

 

 

 

 

 

poniedziałek, 26 września 2016
Tolek

 

 

 

 

 

piątek, 23 września 2016
Sweterek piórkowy - kolejny

 

Taki sweterek piórkowy mam na jesień:

 

 

 

 

poniedziałek, 19 września 2016
Szalik różowo - fioletowy

 

Kolejna wakacyjna robótka wygląda tak: 

 

 

 

 

 

 

Szalik można z powodzeniem nazwać piórkowym, bo jego waga nie przekracza 100 gramów. Jest dość szeroki i długi do porządnego omotania szyi w czasie zimowych chłodów.

 

piątek, 16 września 2016
Fantastico nr 2

 

Z tych samych włóczek co w tym wpisie - KLIKNIJ TUTAJ zrobiłam drugi sweterek.

 

Zaczęłam go robić w Warszawie. Robótka pojechała ze mną do Kołobrzegu i była dłubana na drutach nr 5 (bezszwowo). Sweterek został uprany, był noszony w chłodne wieczory. Sprawdził się więc został w Kołobrzegu. Będzie czekał aż wrócę.

 

Wygląda tak:

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 15 września 2016
Sweterek piórkowy

 

W kołobrzeskiej pasmanterii, o której napisałam kilka słów w poprzednim wpisie, kupiłam włóczkę z której zrobiłam piórkowy sweterek i piórkowy szalik. Na sweterek zużyłam około trzy i pół motka (motek 25 g = 230 metrów). 

Włóczka  - Kid Mohair classic  (ADRIAFIL) o składzie 80% kid mohair, 20% nylon

Druty nr 5

Szalik - zużycie dwa i pół motka.

Sweterek wyszedł bardzo fajny, luźny (takie lubię) o właściwej długości (zakrywa tylną newralgiczną część mojego ciała). 

Sweterek i szalik wyglądają tak:

 

 

 

 

 

Migawki wakacyjne z Kołobrzegu

 

Okazało się, że moje wakacje wcale nie skończyły się tak jak początkowo przewidywałam. Po pozbyciu się wszelkiego towarzystwa dużego i małego wróciłam do Kołobrzegu i odpoczywałam ile się dało i jak się dało. Nie musiałam mieć oczu wokół głowy, nie pilnowałam małych i większych dzieci nad morzem i w basenie, nie wyglądałam z balkonu czy obietnica " będę bawić się niedaleko, żebyś mnie widziała" jest spełniona. W zasadzie tym razem nawet nie musiałam się wiele odzywać. Trzy tygodnie ciszy i spokoju. W końcu po to właśnie mam kołobrzeskie mieszkanie, żeby uciekać do niego z Warszawy, gdy codzienne sprawy przytłoczą mnie za bardzo. 

Nawet rozpoczęcie roku szkolnego obserwowałam z daleka i to właśnie w Kołobrzegu. Obok ratusza widziałam młodzież wracającą z uroczystego rozpoczęcia roku szkolnego i na zadowolonych uczniów nie wyglądali. Kilkorgu z nich zrobiłam zdjęcie, które jest niżej.

Odwiedziłam chyba wszystkie kołobrzeskie pasmanterie wiedziona ciekawością i zaopatrzona w spis adresów. Nic ciekawego nie znalazłam. Udało mi się dopiero na ulicy Walki Młodych 32c. Wpadałam tam wielokrotnie, za każdym razem zrobiłam zakupy włóczkowe i hafciarskie, przemiła pani zawsze dawała mi rabat (sama z siebie, nie mam tam żadnej karty stałego klienta). W sklepie jest bardzo dużo wszystkiego dla krawcowych, hafciarek, dziewiarek i osób zajmujących się innymi robótkami. Na wielu półkach są włóczki dobrej jakości. Jestem zadowolona, że znalazłam ten sklep.

 

 

A niżej migawki z Kołobrzegu - morze, plaża, ratusz, katedra, zdjęcia z tarasu widokowego w katedrze, muzeum oręża polskiego:

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie zapomniałam o drutach i włóczce.

Dziergałam, dłubałam i to całkiem sporo. 

Wkrótce pokażę co zeszło z moich drutów.

 

wtorek, 23 sierpnia 2016
Melanżowy sweter do spodni

 

Taki melanżowy sweter zrobiłam: 

 

 

 

 

Przyda się już wkrótce podczas jesiennych i zimowych chłodów.

Noszony do spodni będzie w sam raz.

 

 

środa, 17 sierpnia 2016
Włóczka Fantastico - cudna jest

 

 

Sweterek - tunikę robiłam z przerwami od czerwca. Robótka w fazie poczwarki jeździła ze mną z Warszawy do Kołobrzegu i z Kołobrzegu do Warszawy. W międzyczasie machnęłam inne dziergadła i jakoś nie mogłam zabrać się za dokończenie. Wreszcie udało się i sweter zszedł z moich drutów. Włóczka Fantastico firmy Mondial okazała się cudna w robocie, noszeniu i wyglądzie.

 

 

 

 

piątek, 12 sierpnia 2016
Kolorowy szalik piórkowy

 

Taki kolorowy szalik czeka na jesień i zimę:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 09 sierpnia 2016
W pasy - dwa kolory

 

W nadmorskich okolicznościach przyrody wydłubałam niewielką, lekką i zwiewną chustę - otulacz szyi naszej ośmiolatki podczas jesiennych i zimowych chłodów. Myślę, że z powodzeniem zastąpi szalik.

 

Włóczka Lace Merino - Lana Grossa

Druty nr 3

Wysokość na środku - 65 cm

Szerokość najdłuższego boku - 154 cm 

Waga - 55 gramów

 

 

 

 

niedziela, 07 sierpnia 2016
Dla dziewczynek...

  

 

 

 

Powoli moje wakacje zbliżają się ku końcowi. Mimo leniuchowania nie zapomniałam o drutach.

Na zdjęciach widać dziewiarskie wyroby dla Zosi - 2 sztuki i sweterek piórkowy dla ośmiolatki.

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 20 lipca 2016
Wakacyjna robótka

 

Znowu wpadłam na moment, żeby pokazać wam kolejny wakacyjny haft przeznaczony na poduszkę.

 

 

Źródło wzoru tutaj - KLIK

 

A teraz wracam do wakacyjnego stylu życia. 

 

 

 

niedziela, 03 lipca 2016
Wpadłam na chwilę

 

Moje wakacje trwają.

Wpadłam tutaj na momencik pokazać urlopowe hafciki.

 

24 czerwca moi znajomi zostali rodzicami upragnionej i długo wyczekiwanej córeczki Gabrysi.

W ramach powitania na świecie przygotowałam dla niej metryczkę i magnesik na lodówkę.

Przy okazji wymieniłam metryczkę naszej Zosi na bardziej kolorową.

W ruch poszły króliczki.  

Machnęłam też bobasa na aidzie w różową kratkę.

 

Do zobaczenia wkrótce.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 08 czerwca 2016
Rozpoczynam wakacje

 

 

 

Od dzisiaj mam długi urlop.

Odcinam się od komputera i internetu.

Najwyższy czas zając się światem realnym.

Rozpoczynam wakacje.

 

Sweterek piórkowy nr 2 - już go mam

 

Wreszcie skończyłam!

Drugi piórkowy sweterek zszedł z moich drutów, został uprany, ułożony ładnie na macie do wyschnięcia i jest gotowy do użycia gdy przyjdzie na niego odpowiedni czas. Został zrobiony drutami nr 5 na okrągło, bez zszywania. Rękawy też są tak zrobione. Sweterek jest dość długi, ma spore rozcięcia po bokach, tył nieco dłuższy od przodu, rozmiar - 46 (duża jestem).

Zużycie włóczki - 98 gramów. Ważyłam kilka razy, sprawdzałam bo nie wierzyłam własnym oczom. Waga nie chciała wskazać innej wartości. Muszę jej zaufać, bo nie miałam wszystkich pełnych kłębuszków. Trzy były w całości a pozostała włóczka to resztki po dłubaniu baktusów w zeszłym sezonie.

 

Włoska włóczka - Soft BBB Dream o składzie 75% mohair, 25% silk/seta/jedwab, 25 g = 200 metrów

(zakupiona w pasmanterii Bocian w Warszawie - Galeria Mokotów)

 

 

 

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 70