Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nic nie sprzedaję i nie wykonuję na zamówienie. Dzielę się własnymi autorskimi wzorami, które są tu umieszczone.
RSS
sobota, 23 października 2010
Jesień

Lecą nam na głowy liście złote i brązowe...

jesien

piątek, 22 października 2010
Farbowanie wełny

Zarzekałam się, że długo nie otworzę domowej farbiarni. Nie udało się. Musiałam ufarbować wełnę, której kolor mi nie odpowiadał. Leżała w pudle od dawna i drażnił mnie jej widok.

Sięgnęłam do szafki z resztami farbek do tkanin i zaczęłam czarować inne kolory wełny. Przy okazji zrobiłam zdjęcia etapów farbowania, ponieważ co jakiś czas różne osoby pytają mnie jak to robię.

1. Wełnę przewijam na motki i moczę w letniej wodzie z płynem do mycia naczyń. W międzyczasie przygotowuję stanowisko pracy. Zabezpieczam blat folią, układam tacki, wybrane farbki do tkanin, miseczki, łyżkę, rękawice ochronne, gotuję wodę w czajniku. Jak widać na poniższych zdjęciach mam farbki do tkanin różnych firm i przyznam szczerze, że nigdy nie kupiłam farbek do wełny (jakoś mi się nie trafiły). Mimo to nie zawiodłam się na żadnej z kupionych farbek i efekty farbowania wełny były w porządku (ufarbowałam w ten sposób naprawdę sporo wełenek, kto czyta i ogląda bloga ten wie, bo pokazałam wyniki swoim eksperymetów farbiarskich).

fb1

 fb1a

2. Wyjmuję wełnę z wody, odciskam i układam na tacy. Gorącą wodę z czajnika wlewam do miseczki (moje miseczki mają pojemność około 3/4 szklanki), potem wsypuję wybrany kolor farbki (w tym wypadku wsypywałam całą zawartość torebki, często wsypuję dużo mniej proszku). Dokładnie mieszam, żeby wytworzyła się jednolita zawiesina. Nakładam farbkę na wełnę w wybranym miejscu (nalewam po trochu łyżeczką). Sprawdzam, czy farbka wniknęła aż do spodu motka i czy nie ma plam z oryginalnego koloru w miejscu farbowania. W ten sam sposób postępuję z kolejnymi kolorami farbki aż do ufarbowania całego motka. Jeśli mam dwa motki do ufarbowania (tak było w tym wypadku), kładę jeden na drugim, żeby uzyskać taki sam efekt ostatecznego wyniku farbowania. Gdybym farbowała każdy motek oddzielnie tymi samymi kolorami, mogłabym uzyskać zupełnie inne kolory i ich przenikanie się. A tak jest większe prawdopodobieństwo, że motki będą miały bardzo zbliżone kolory i ich układ. Po ufarbowaniu wełny kładę ją na sito w garnku do gotowania na parze i przykrywam przykrywką. Gotuję na malutkim ogniu od kilku do kilkunastu minut (różnie to bywa). Jeśli chcę uzyskać niespodziankę kolorystyczną to przed włożeniem wełny do garnka owijam ją dość ściśle w folię spożywczą. Wtedy nałożone kolory przenikają się bez mojego udziału).

 fb2

3. Po upływie kilku lub kilkunastu minut wyłączam gaz i czekam aż wełna ostygnie w garnku. Zdarza się jednak, że nie czekam (tak było w tym wypadku) i od razu wyjmuję wełnę do płukania pod bieżącą letnią wodą. Płuczę kilka razy aż woda nie będzie miała śladów farbki. Do ostatniego płukania dolewam solidną porcję octu. Zostawiam wełnę na kilka minut w takiej octowej kąpieli. Wreszcie wyjmuję motki z wody odciskam i suszę w ciepłym miejscu (wiszą swobodnie w łazience na suszarce albo na balkonie jeśli jest lato). Po wysuszeniu mogę przewinąć je na kłębuszki i zaplanować co z nich wydziergam.

 fb3

Niżej widać efekt mojego farbowania.

 fb4

Nie polecam farbowania mieszanek tworzyw sztucznych z wełną, bo efekty są dość marne (zrobiłam kilka takich prób i wyrzuciłam włóczki). Na zdjęciu powyżej widać, że moje motki przewiązałam dokładnie aby się nie splątały. Ta włóczka, której użyłam do przewiązania motków to moher z akrylem i wełną. Farbowanie i gotowanie nie zmieniło jej koloru, nitki stały się sztywne i nieprzyjemne w dotyku. Tak więc nie farbujmy nic sztucznego w ten sposób, który opisałam. Może jest inny myk, żeby ładnie ufarbować akryl, moher - nie znam i nie będę próbować.

Moje eksperymenty farbiarskie obejmowały różne wełny: tanie, drogie i bardzo drogie. Stosuję zawsze jedną zasadę i sprawdzam czy aby nie zniszczę wełny w trakcie farbowania. Odwijam z wełny kilka metrów wrzucam do byle jakiego koloru farbki, kładę na sito w garnku do gotowania na parze, gotuję, płuczę, suszę i sprawdzam czy nic złego nie przytrafiło się danej wełnie. Jeśli wszystko jest w porządku i wełna nie sfilcowała się to spokojnie farbuję całość.

2010-10-23 wzx1

 2010-10-23 wzx

czwartek, 21 października 2010
Summit shawl

Wymęczyłam wreszcie kolejnego summita, który zwisał na moich drutach chyba od lipca lub sierpnia (nie pamiętam dokładnie kiedy się za niego zabrałam). Robiłam go na zmianę z chustą "małą czarną". Przed chwilą został zdjęty z blokowania i jest gotowy do noszenia.

włóczka: wełna merino 55%, jedwab 45 %

A na innych drutach zwisają zaczęte kolejne robótki.

smt00

Większe zdjęcie:

 http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/hh/ha/s1ze/b8SJwGpvIkylaOfytX.jpg

smt1

 smt2

 smt3

 smt4

 

Mała czarna

Dzisiaj jest pochmurny jesienny dzień i mała czarna chusta pasuje do mojego nastroju. Właśnie zdjęłam ją z drutów i zblokowałam. Zaraz powędruje na moją szyję jako niby szaliczek.

cht1

 cht2

 cht3

 cht4

 cht5

 cht6

 cht7

 cht8

 cht9

Włóczka o składzie: 55% wełna merino, 45% jedwab, 50g=300m

druty nr 3,5

wtorek, 19 października 2010
Jesień, jesień...

Jesień, jesień, jesień.... tak dzisiaj wygląda.

jc1

 jc2

 jc3

 jc4

 jc5

Jesień nie obchodzi Stefana, który dostojnie pływa w swoim akwarium.

 stefan

 

Bąbelki

Znalazłam ciekawy sposób zdobienia dzianiny bąbelkami. Wystarczy zrobić dzianinę gładkim ściegiem, wepchnąć guziki, kulki pod dzianinę, okręcić je gumkami recepturkami, lekko podfilcować dzianinę, przeciąć gumki, wypchnąć guziki lub kulki i bąbelki prezentują się znakomicie. Pomysł wart zapamiętania.

knitting

A na moich dutach siedzi kolejna rozdłubana robótka.

 2010-10-19 fgh

 2010-10-19 fgh1

sobota, 16 października 2010
Szal z rękawami?

Znalazłam ciekawy pomysł na szal, który w razie czego może stać się bluzeczką i ogrzeje nie tylko szyję.

Na zdjęciu podałam źródło pomysłu.

szal

http://www.geilsk.dk/fileadmin/Arkiv/Dokumenter/Opskrifter/Loesgaengerenglesk.pdf 

piątek, 15 października 2010
SZALeństwo

Moje druty są rozgrzane do białości i kolejny szaliko - kaptur na rodzinne zamówienie jest gotowy.

włóczka moherowa LOREN Wool Simli  Tiftik firmy KARTOPU

50 g = 255 m (motek)

(71% akryl, 24% wełna, 5% metalic)

zużycie - niecałe 2 motki

druty nr 4

sd1

 sd2

 sd3

 sd4

sd6

 

sd5

 

sd7

Robi się kolejny, co widać na zdjęciu poniżej.

 zx1

czwartek, 14 października 2010
Dłubanki druciane

Zaczęłam dłubać kolejny szaliko - kaptur. Tym razem mam na drutach włóczkę moherową w kolorze brudnego różu ze srebrną nitką. A na drugich drutach zwisa wrzosowy początek szala z cienkiej wełenki merino.

Znowu mam w koszu całe mnóstwo rozgrzebanych dziergadełek. Na nic zdały się wcześniejsze porządki i prucie. Nadłubałam kolejne i leżą, leżą, czekają, czekają.

2010-10-14 ghg

 2010-10-14 ghg1

 2010-10-14 ghg2

 2010-10-14 ghg3

 

środa, 13 października 2010
Czarne ze srebrem drugi raz

Jest drugi szaliko - kaptur w kolorze czarnym ze srebrną nitką. Rodzinne zamówienie zrealizowałam.

tg1

 tg2

poniedziałek, 11 października 2010
Czarne ze srebrem

Wpadłam jak śliwka w kompot z tymi swoimi szaliko - kapturami. Zamówienia rodzinne sypią się jak z rękawa.

Zrobiłam szaliko - kaptur łącząc cienkie i delikatne merino z Kid Mohair Fonesca, w którym jest srebrna nitka. Efekt jest super. 

 cz1

 cz2

 cz3

 cz4

 

niedziela, 10 października 2010
Kolory jesieni

Jesienna pogoda dzisiaj dopisała i wszystko wokoło pokazało piękne kolory w słońcu. Taką jesień lubię.

2010-10-10

 2010-10-101

 2010-10-102

 2010-10-104

 2010-10-105

 2010-10-106

 

sobota, 09 października 2010
W szarościach

Chusta do nowej kurtki zeszła z moich drutów. Została uprana i zblokowana. Teraz może spokojnie czekać na chłodniejsze dni.

n1

 n2

 n3

 n4

 n5

 n6

 

piątek, 08 października 2010
Szare na szarym

Kupiłam sobie ciepłą kurtkę w szaro-stalowo-srebrzystym kolorze. Postanowiłam zrobić chustę w podobnym kolorze, którą owinę sobie szyję. Połączyłam dwa rodzaje włóczki i dwa kolory: szaro - stalowy Kid Mohair z bardzo jasnym szarym merino. Ten melanż wyszedł nawet dość przyzwoicie. Chusta będzie mała (zastąpi mi szaliczek), ponieważ posiadam tylko jeden motek moheru.

Niżej widać początek chusty na tle kurtki.

2010-10-08

czwartek, 07 października 2010
Szalik czy kaptur?

Kolejny szaliko - kaptur jest już gotowy do noszenia. Kolory na zdjęciu nie oddają prawdziwego jego wyglądu. Nie udało mi się zrobić porządnych zdjęć. W rzeczywistości szalik ma kolor dość ciemnej fuksji.

2010-10-07_fks

 2010-10-07_fks1 

2010-10-07_fks2

2010-10-07_fks3

wtorek, 05 października 2010
Spacerkiem po Śródmieściu Warszawy

Piękna i słoneczna złota jesień zachęca do spacerów. Dzisiaj pospacerowałam ulicami Śródmieścia w Warszawie.

2010-10-05_dsf1

2010-10-05_dsf2

 2010-10-05_dsf3

 2010-10-05_dsf4

 2010-10-05_dsf5

 2010-10-05_dsf6

 2010-10-05_dsf7

 2010-10-05_dsf8

 2010-10-05_dsf9

 2010-10-05_dsf10

 2010-10-05_dsf11

 2010-10-05_dsf13 

Coś na głowę, coś na szyję

Zdjęłam z drutów dwie rzeczy:

opaskę na głowę

szalik, który ogrzeje nie tylko szyję.

Szalikiem można owinąć szyję na kilka sposobów. Jeśli okaże się, że jest mi zimno w głowę, zamienię go szybko w czapkę - kaptur. Takie rozwiązanie jest dla mnie idealne, ponieważ z reguły nie przyjaźnię się z żadnymi czapkami nawet zimą. Kaptury toleruję.

Szaliko - kaptur jest bardzo prosty do wykonania. Należy zrobić długi troczek. Ja nabrałam 30 oczek na druty nr 4 i przerobiłam ściągaczem 45 cm (najpierw 3 cm ściągaczem pojedynczym a potem 42 cm ściągaczem podwójnym). Przeszłam na cienkie druty nr 2,5 i dodałam 30 oczek między oczkami na drucie. Kolejny rządek przerobiłam bez dodawania oczek. W następnym rządku dodałam 22 oczka. Na drutach miałam 82 oczka. Przerobiłam kilka rządków wybranym ściegiem ażurowym i ponownie przełożyłam robótkę na druty nr 4 i przerobiłam ściegiem ażurowym 60 cm. Potem nastąpiły czynności odwrotne niż na początku robótki - zabieranie oczek, żeby dojść do 30 oczek drugiego troczka i wykonanie 45 cm ściągaczem.

Zużyłam prawie cały motek włóczki Himalaya Kaszmir (na szalik i opaskę), zostało mi tyle, że mogłabym zrobić drugą opaskę. Ta włóczka wyjątkowo nadaje się na tego typu szaliko - kaptur, ponieważ jest mięsista, sprężysta a jednocześnie bardzo miękka. Szalik jest niegryzący a ułożony i związany w kaptur dobrze układa się na głowie.

Użyłam celowo ściegu ażurowego wplecionego w ściągacz 3 na 4. Ścieg ściągaczowy powoduje to, że szalik jest zwartą dzianiną a jako kaptur ładnie rozkłada się.

Mój opis jest dość ogólny ale może stanowić inspirację do wykonania podobnych szaliko - kapturów.

szl1

 szl2

 szl3

szl4

szl5

szl6

szl7

szl9

szl10

szl11

 

Przy okazji: Tak wygląda potwór.

 potwĂłr 001

Obrazek wykonany w przedszkolu. Co oni tam robią w tym przedszkolu?

-----------------------------------------------------------------------

W szaliko - kapturze wykorzystałam ten wzór:

wz-x

Lekko go zmodyfikowałam, ponieważ między ażurkami dałam jedno oczko więcej. Ażur z trzech oczek też zrobiłam trochę inaczej niż w schemacie (narzut, od razu wkłuć drut w trzy oczka i zrobić z nich jedno przeciągając włóczkę przez wszystkie trzy oczka, narzut). Tak było szybciej i wygodniej.

poniedziałek, 04 października 2010
Na działce

Robię jesienne porządki na działce. Grabię liście, palę wszystko co się da spalić, szykuję się do ostatniego koszenia trawy, zbieram plony działkowe.

Korzystam z pięknych, ciepłych, słonecznych dni i dłubię na działce w wolnych chwilach szale. To już ostatnie takie siedzenie na działce z drutami w dłoniach w tym sezonie. Teraz czas przygotować fotel w domu.

100_3710

 100_3716

 100_3717

 100_3723

 100_3728

 100_3735

 100_3738

 100_3747

 100_3752

 100_3785

 100_3792

 100_3828

 100_3834

 100_3835

 100_3839

 100_3845

 100_3849

 

piątek, 01 października 2010
W różnych odcieniach czerwieni

Od połowy lipca na kolejnej parze drutów wisiała smętnie chusta. Niewiele brakowało, żeby była w pełnej krasie. Niestety, jakoś o niej zapomniałam, bo mam naprawdę sporo robótek na różnych drutach (mimo, że część już poprułam).

Wczoraj wieczorem sama wpadła mi w ręce. Obejrzałam sobie w TV dwa filmy i machałam cały czas drutami. Udało się i chusta jest gotowa żeby wskoczyć na czyjeś ramiona.

W tym roku na Boże Narodzenie wszystkie panie w mojej rodzinie i przyjaciółki, bliskie koleżanki dostaną ode mnie chusty, które zrobiłam. Część chust prezentowanych wcześniej już odłożyłam (początkowo miały być moje ale ...)

Ta chusta też ma być prezentem świątecznym. Wędruje więc do pudła.

Chusta ma ciekawe kolory, których nie udało mi się dobrze uchwycić na zdjęciach. Czerwienie nie lubią aparatu fotograficznego.

2010-09-29 zc

 2010-09-29 zc1

 2010-09-29 zc3

 2010-09-29 zc4

 2010-09-29 zc5

 2010-09-29 zc6

 2010-09-29 zc7

 2010-09-29 zc8

Wełnę ufarbowałam samodzielnie, o czym napisałam tutaj:

http://haft.blox.pl/2010/07/Slonce-mnie-pokonalo.html

 trkt_1

 trkt_2

czwartek, 30 września 2010
Dwa w jednym

Zrobiłam sobie szalik, który nazwałam dwa w jednym, ponieważ w razie czego może posłużyć za czapkę. Sprawdziłam również czy można go nosić na lewą i prawą stronę. Okazało się, że tak (widać to na zdjęciach).

Włóczka Angora Specjal BD (60% moher, 40% akryl, 500 metrów to 100g) firmy Alize, druty nr 4, jeden dzień dziergania.

2010-09-30 hb

 2010-09-30 hb1

 2010-09-30 hb2

 2010-09-30 hb3

 2010-09-30 hb4

 2010-09-30 hb5

Dziękuję moim gościom za odwiedziny i pozostawianie komentarzy.

środa, 29 września 2010
Na pożyczonym laptopie

Okazało się, że mój laptop wymaga poważnej naprawy. Zalanie go wodą zaszkodziło mu bardziej niż myślałam. Jestem niepocieszona, bo to jeden z najnowszych modeli opcja super full i wszystko naj, naj, naj... Jeśli nie da się go naprawić, to takiego modelu już sobie nie kupię. Będzie opcja dużo bardziej skromna. Na razie pożyczyłam sobie laptopa od dobrego człowieka, który doskonale rozumie, że bez tego urządzenia życie wielu osób ulega poważnej zmianie. Tak, to prawda, czuję że jestem uzależniona od komputera i internetu.

No dobrze, skoro pożyczyłam laptopa to pokażę wam co wydłubałam na drutach. Włóczka - babyalpaca, druty nr 3,5 i jest chusta - apaszka.

W dalszym ciągu rozpaczam i płaczę nad moim laptopem.

2010-09-28_xc

 2010-09-28_xc1

 2010-09-28_xc2

 2010-09-28_xc4

 

poniedziałek, 27 września 2010
zdjęcia

=7

=1

=2

xx 002

 zz 001

niedziela, 26 września 2010
Melanż fioletowy

fr0

Jakiś czas w moim koszu leżakowała wełna w odcieniach fioletu nadziana na druty. Wreszcie doczekała się i dokończyłam tę zaległą robótkę. Prawdziwy kolor chusty oddaje pierwsze zdjęcie ze słonecznikiem (na górze).

  fr1

 fr2

 fr3

Dzisiaj jest światowy dzień serca. Zadbaj o swoje serce.

Śliczne serduszka do zrobienia na drutach (darmowe) są tutaj:

http://www.ravelry.com/patterns/library/giving-heart

http://www.ravelry.com/patterns/library/i-give-you-my-heart

 http://mochimochiland.com/2007/02/free-pattern-hearts/

sobota, 25 września 2010
Tęczowa czapka

Wystarczyły dwie godziny i tęczowa czapka dla małej dziewczynki jest gotowa. W wolnej chwili zrobię jej golfik - szyjogrzej.

cs1

 cs2

 cs3

Na prośbę moich gości umieszczam ogólny opis mojego wykonania golfika - szyjogrzeja dla 3 latki / 3 latka.

golf ocieplacz 001

Komplecik jesienno - zimowy

Przerobiłam 10 dag włóczki na komplecik jesienno - zimowy.

kpl1

 kpl2