Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Archiwum
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nic nie sprzedaję i nie wykonuję na zamówienie. Dzielę się własnymi autorskimi wzorami, które są tu umieszczone.
RSS
środa, 29 grudnia 2010
Szczęśliwego Nowego Roku!

z1

 z2

 wz2

 

wtorek, 28 grudnia 2010
Delikatna i jak mgiełka

Wydłubałam delikatną, mgiełkowatą chustę - otulacz szyi. Blokowała się dzisiejszej nocy, żeby rano wskoczyć na moją szyję.

Włóczka Mohair 6000 firmy ISPE - 50 gramów.

274-1

 274-2

 274-2a

 

poniedziałek, 27 grudnia 2010
Już po świętach

Święta, święta i po świętach.

243

 244

Święta minęły mi w cudownej rodzinnej atmosferze. Wigilię zakończyłam po pierwszej w nocy. Goście dopisali, Mikołaj przywiózł wszystkim prezenty.

W wigilię rano zajrzałam do internetu na małą chwilkę i odcięłam się od niego na całe święta aż do dzisiaj. Nie odpalałam komputera ani na moment. Jakoś przeżyłam ten brak bliskości z internetem.

Przez święta w chwilach odpoczynku od rodziny i gości łapałam druty i wydziergałam drobiazgi - igielnik,chustę i ubranka na aparaty fotograficzne.

 igl1

 igl1b

 New folder

 New folder1

 New folder2

 New folder3

 New folder4

 New folder5

 New folder6

 New folder7

 New folder8

Byłam chyba bardzo grzeczna, bo Mikołaj przyniósł mi całą górę prezentów. Pochwalę się trzema upominkami, które uznałam za najważniejsze. Mam nową lekturę do czytania. Jestem z niej bardzo zadowolona, bo już, już byłam gotowa sobie kupić tę książkę. W rodzinie znana jestem z tego, że w cudowny sposób rozwalam kolejne laptopy (zalewam płynami, coś tam klikam nie tak i odmawiają posłuszeństwa). Zmieniam je pewnie częściej niż spora grupa użytkowników tego sprzętu. Mikołaj postanowił więc obdarować mnie pamięcią zewnętrzną, żebym nie traciła tego co uznam za najcenniejsze w komputerze. Dodatkowo wśród prezentów wymacałam nowy aparacik fotograficzny. Jest prosty i zwyczajny, ale do robienia fotek moim robótkom lepszego mi nie potrzeba.

Serdecznie dziękuję wszystkim gościom za odwiedziny i wpisane życzenia świąteczno - noworoczne. Ściskam was mocno.

 270

 2702

Niżej widać ubranka na aparaty fotograficzne. Jedno z nich przeznaczone jest na nowy aparat. 

aw1

 aw1a

 aw1b

 aw2

 aw2a

 aw2b

 

środa, 22 grudnia 2010
Sól i pieprz

Niewielki moherowy szalik w kolorze soli i pieprzu z błyszczącą metalizowaną nitką zeskoczył zgrabnie z moich drutów. Zrobiłam go w jeden wieczór zerkając na filmy w tv.

aa5

 aa6

 aa2

 aa3

 aa4

 

xxm

 223

 222

 221

2221

 2222

 2223

 2226

 

poniedziałek, 20 grudnia 2010
Zestaw rudzielec

Przygotowania do świąt idą jak należy i mam czas na wieczorne siedzenie z drutami i włóczką. Zrobiłam sobie rudy zestaw: czapkę i szyjogrzejek zapinany na dwa guziczki. Do czapki można przypiąć kwiatek (zrobiony również na drutach). W kwiatku umocowałam agrafkę pod spodem.

Włóczka - Angora de Luxe firmy YarnArt (podwójna nitka)

cp1

 cp2

niedziela, 19 grudnia 2010
Gwiazdka

Gwiazdka wycinana i składana z papieru kolorowego cieszy się wielkim powodzeniem wśród dzieci w mojej bliskiej i dalszej rodzinie. Tuż przed Bożym Narodzeniem dzieciaki otwierają swoje fabryczki gwiazdek.

Dziękuję wszystkim gościom za złożone życzenia świąteczno - noworoczne. Wam też życzę wesołych Świąt.

gwiazdka1

 gwiazdka2

 gwiazdka3

 gwiazdka4

 gwiazdka5

 gwiazdka6

 

sobota, 18 grudnia 2010

Boże Narodzenie 2010

czwartek, 16 grudnia 2010
Zaległe robótki

Przygotowania do świąt idą pełną parą. Jakoś ładnie wszystko się układa i przebiega bezboleśnie. Myślałam, że będzie gorzej, a tu taka niespodzianka. Mam więc czas na siedzenie z drutami w dłoniach. Wykorzystałam to i dokończyłam zaczęte kiedyś robótki. Są dla trzylatki więc szybko mi poszło jak się do nich dobrałam. Jedynie szalik jest dla osoby dorosłej, ale okazało się że wcześniej zrobiłam naprawdę sporo więc teraz miałam niewiele do roboty (a przeleżał w koszu chyba miesiąc czy dwa).

ac2

 ac3

 ac4

 ac5

 ac6

 ds1

 ds2

 ds3

 p

 r3

 r4

 

W czasie moich przedświątecznych sklepowych wędrówek wpadły mi w oko dwie książki. Ich tytuły bardzo mnie zainteresowały i kupiłam je sobie (taki świąteczny prezent od siebie dla siebie).

v

Obie książki są bardzo ciekawe i pochłaniam je wieczorami leżąc w łóżku.

poniedziałek, 13 grudnia 2010
Świąteczne ulice Warszawy

Wieczorem na ulicach Warszawy jest świetliście i świątecznie. Krakowskie Przedmieście i Nowy Swiat są szczególnie piękne.

ww

 ww1

 ww2

 ww3

 ww4

 ww5

 ww6

 ww7

 ww8

 ww9

 ww10

 ww11

 

sobota, 11 grudnia 2010

    

Boże Narodzenie zbliża się wielkim krokami, czas więc o nim pomyśleć i zabrać się do prac domowych. Odkładam na bok wszelkie druty, wełenki i inne zabawki. Trzeba pobiegać po sklepach, zrobić zakupy prezentowe. Koniecznie muszę zaprzyjaźnić się na dłużej z moją kuchnią. Porządki świąteczne też czekają. W tym roku z różnych rodzinnych powodów mam więcej przygotowań niż wcześniej.

Niżej świąteczne pierniczki zdobione przez 3 - letnią kucharkę. Jeden z nich jest lekko nadwątlony. Kuchareczka wbiła w niego swoje ząbki.

pierniki

piątek, 10 grudnia 2010
Cekiny, cekiny...

Z niewielkiej ilości cienkiej wełny merino i moherku z cekinami zrobiłam mojej panience sweterek. Przyszyłam do niego szklane guziki i jest gotowy do noszenia.

aw1

 aw2aa

 aw2b

 aw3

 aw4

 aw5

 aw6

 aw7

 

wtorek, 07 grudnia 2010
Czerwone i czarne

Jakiś czas temu zrobiłam hurtowo sporo czapek. Na moich drutach została zwisająca smętnie zaczęta czapka w czerwonych i czarnych kolorach. Zawieruszyła się na dobre i zapomniałam o niej. Dzisiaj wpadła mi w ręce i dokończyłam ją. Czapka powędruje na głowę mojej małej modnisi.

cz1

 cz3

 cz4

 cz5

 cz6

 

poniedziałek, 06 grudnia 2010
Rozpinany sweterek

Kolejny zapinany długi sweterk dla małej dziewczynki jest gotowy. Został uprany, zblokowany i wysuszony. Zrobiłam go z mieszanki cieniutkiej wełny merino z moherem fonescą ze srebrną nitką (melanż granatu z czarnym).

Ogólna instrukcja wykonania sweterka - płaszczyka jest do pobrania niżej.

http://haft.blox.pl/resource/sweterek.zip

as1c

  as1e

 as1g

 as1i

  as1k

 

sweterek_plaszczyk

Uznałam, że taki sposób zrobienia sweterka dla dziecka jest doskonały, ponieważ oczka zamykające są na dole rękawów i na dole korpusu. W sytuacji gdy dziecko lekko wyrośnie ze swetra, wystarczy tylko spruć pierwsze rządki na dole i dorobić kilka rzędów - przedłużamy rękawy i cały sweter bez zbędnych problemów. Czasami sweter rozciąga się wzdłuż (zależy to od włóczki) i w takiej sytutacji też prujemy wszystko dość łatwo i skracamy rękawy lub korpus .

 http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/hh/ha/s1ze/r7MImihLayH4MZBvXX.jpg

aa1

 aa2 

061

 062

 063

 064

 

niedziela, 05 grudnia 2010
Dla małej baletnicy

Jutro mikołajki więc święty Mikołaj postanowił spełnić marzenie małej pannicy, która uwielbia śpiewać, tańczyć i grać na wszystkim z czego da się wydobyć dźwięki.

Udało mi się skompletować strój baletnicy, który z lekka podrasowałam doszywając kokardki z różyczkami. Do spania panienka też będzie miała piżamę z baletnicą. Do tego dojdą zabawki muzyczne. Oj będzie się działo! Od jutra będą występy małej artystki.

05

 052

 053

 054

 051

 055

 

sobota, 04 grudnia 2010
Jeż

Wczoraj mała panienka przyniosła z przedszkola pięknego jeża, którego ulepiła na zajęciach plastycznych. Ciekawa jestem jaki duży wkład w ostateczny wygląd jeżyka miała ona, a jaki pani wychowawczyni. Jeżyk jest śliczny, ale ktoś musiał pomagać. W domu nie udało się małej nigdy ulepić czegoś podobnego. Na razie potrafi robić wałeczki, kuleczki i placki z plasteliny. Często lepimy z modeliny, ciastoliny, plasteliny i wiem co mała lepi.

Mała jest zadowolona z dzieła i jeż dostał należne mu miejsce w domowej wystawce.

aa

piątek, 03 grudnia 2010
Zmiana planów

Nastąpiła mała zmiana planów. Fioletowe wdzianko przerobiłam w coś na kształt cienkiego płaszczyka. Nadłubałam sie przy nim okropnie, bo machałam drutami nr 2,75.

Za oknem śnieg, a ja już myślę o tym co będzie potrzebne mojej pannicy na wiosnę. Ten cieniutki niby płaszczyk przyda się jej za kilka miesięcy.

q1

 q2

 q3

 q4

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/hh/ha/s1ze/weoGLU8jcofaujHPTX.jpg 

A ja zaczęłam już zbierać mikołajkowe upominki. Byłam chyba bardzo grzeczna, bo dostałam dwie piękne (wielkie, kwadratowe)chusty.

c1 c2

 c3

Mikołaj wie co lubię. Dziękuję.

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/hh/ha/s1ze/rxoDc2P2QD3lZT0LRX.jpg 

czwartek, 02 grudnia 2010
O mowo polska!

Szlag mnie trafia, jestem zdruzgotana, zastanawiam się czy dobrze słyszę i ręce mi opadają.

Co mnie doprowadza do szału?

Wystarczy włączyć odobiornik TV i trafić na jakikolwiek program informacyjny. Dziennikarz w studio łaczy się z reporterem, który ma do przekazania dowolną bieżącą informację i tu zaczyna się horror. Prawie wszyscy dziennikarze gadają (nie mówią, właśnie gadają) głupoty. Strzelają słowami jak z karabinu maszynowego. Brakuje im oddechu, wyrzucane słowa i zdania tracą logiczny sens. Wszyscy sprawiają wrażenie jakby byli małymi dziećmi, których mowa nie nadąża za myślami. Przekazują informacje byle jak, chaotycznie, wtrącają powtórzenia, prawie zapluwają się, wpadają w zadyszkę, a w mojej głowie powstaje szum informacyjny. Mam ochotę pozbyć się telewizora. Nie mogę tego słuchać. Jak ci ludzie pokończyli szkoły, zdali maturę i kto im dał papiery świadczące o tym, że mają wyższe wykształcenie. Często zwykli i prości ludzie mówią piękną polszczyzną, zrozumiałą dla każdego.

Najgorzej w mojej ocenie wypadają wszystkie stacje TVN. Dziennikarze TVN dostają ode mnie złote medale "Kaleczę mowę ojczystą".

Cierpię od kilku miesięcy, ponieważ przez ten czas było mnóstwo wydarzeń, którymi bombardowała nas telewizja (Smoleńsk, powodzie, burze, nawałnice, wypadki, śnieżyce itp.).

Dziennikarze!

Mówcie do nas jak należy albo nie mówcie wcale!

Zaśnieżone, zasypane...

Zawiało, zasypało, zamiotło śniegiem i wszystko wokoło przypomina wielkiego bałwana.

A w sklepach jest kolorowo i świątecznie.

z1

 z2

 z3

 z4

 z5

 016

 017

 018

 019

 0110

 

wtorek, 30 listopada 2010
Małe wdzianko

Robię teraz bolerka, sweterki, kamizelki i inne wdzianka dla mojej małej dziewczynki.

Zdjęłam właśnie z drutów cienkie wdzianko. Mam nadzieję, że będzie dość ciepłe, ponieważ połączyłam wełnę merino z moherem. Wdzianko z tyłu ma pęknięcie przy szyi, które jest zapinane na guziczek.

ds1

 ds2

 ds3

 

w
poniedziałek, 29 listopada 2010
Zima jesienią

Śnieżnie, ślisko i mroźno zaczęło się kilka dni temu. Zima powitała nas jesienią a zapowiedzi meteorologiczne nie zwiastują niczego dobrego.

Autobusy jeżdżą jak chcą a właściwie pojawiają się i znikają. Rozkłady jazdy sobie, komunikacja miejska sobie. A ludzie tłoczą się na przystankach, przytupują, otrząsają się ze śniegu i narzekają. Ja też narzekam: na śnieg, zimno, lód, sople, komunikację miejską, wiatr, brak opon zimowych w samochodzie (zapomniałam zmienić). Dzisiaj brnęłam przez zaspy i śnieg, który nawiał wiatr. Otrzepywałam się ze śniegu bo po kilku minutach marszu wyglądąłam jak bałwan. Wielkim łukiem ominęłam swój zasypany samochód. Odpuściłam sobie jazdę w takich warunkach. Mam nadzieję, że to chwilowa wizyta zimy.

kr1

 kr1a

 kr1b

 kr1c

 kr1d

 kr1e

 kr1f

 

niedziela, 28 listopada 2010
Kamizelka

Z niecałego motka 100g zrobiłam kamizelkę dla małej pannicy. Nawet była zadowolona i chętnie ja przymierzyła.

Włóczka Yarn Art - Magic Fine

t3

 t2

 

bolerko
sobota, 27 listopada 2010
Czerwone bolerko

Gotowe jest drugie bolerko, tym razem czerwone. Lubię robić takie małe dzianinki, bo schodzą szybko z moich drutów.

Włóczka Favola + Kid Mohair Monaco

Guziki - własnoręcznie wydłubane na szydełku.

pm1

 pm2

 pm3

 pp1

 pp2

 pp3

 

A ja mam kolejny szalik z ciucholandu za kilka złotych.

szl

 szl1

 szl3

 

piątek, 26 listopada 2010
Bolerko

W centrach handlowych już od jakiegoś czasu widać oznaki nadchodzącego Bożego Narodzenia. Uważam, że zbyt wcześnie raczą nas świątecznymi dekoracjami. Na razie zachwycam się jedynie migoczącymi światełkami, świetlnymi girlandami. To podoba mi się bardzo. Na udekorowane choinki staram się nie zwracać uwagi. Niżej świetlne ozdoby w warszawskiej Arkadii, którym zrobiłam wczoraj zdjęcia.

pp1

 pp2

 pp3

 pp4

 pp5

pp6

A na drutach miałam ostatnio małe bolerko dla pannicy - przedszkolaka.

Zrobiłam je z cieniutkiej wełenki, którą ufarbowałam.

 pl1

 pl2

 pl3

 pl4

 pl5

bl

pr1

 pr2

 pr3

 pr4

 

niedziela, 21 listopada 2010
Zielono mi

Przerobiłam 10 dag zielonej alpaki na zwiewną i delikatną chustę. Zrobiłam ją bez żadnych ekscesów ażurkowych. Są widoczne zwykłe dziurki z narzutów i na dole pas bardziej rozbudowanego ażurku. Prosto, zwyczajnie i szybko.

_al1

_al2

 _al3

 _al4

 _al5

 _al6

 _al7

 _al8

 

czwartek, 18 listopada 2010
Soffio plus

13 dekagramów włóczki zmieniłam wczoraj w ocieplacz dla małej dziewczynki. Jest miękki, milutki w dotyku i na pewno sprawdzi się tej jesieni i zimy. 

sff1

 sff1b

 sff3

 sff5

Większe zdjecie:

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/hh/ha/s1ze/Qk5KGc5XOFTIEyFq6X.jpg