Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Archiwum
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nic nie sprzedaję i nie wykonuję na zamówienie. Dzielę się własnymi autorskimi wzorami, które są tu umieszczone.
RSS
sobota, 23 czerwca 2018
Szalik zygzak dla faceta

 

Kolejny urlopowy szalik wygląda tak:

 

 

 

Tym razem prezentuję szalik przeznaczony dla faceta. Przyznam, że ciężko mi było dłubać tę robótkę. To nie moje kolory. Nie znoszę mieć na drutach włóczek w kolorach, których nie lubię. Cieszę, się że przemogłam swoją niechęć i udało mi się dokończyć pracę. 

 

 

 

piątek, 22 czerwca 2018
Kolorowy zygzak

 

Dzisiaj uczniowie odbierają szkolne świadectwa i zaczynają wakacje.

A ja właśnie jestem po urlopie.

Wracam więc do blogowania. 

 

Podczas nieobecności blogowej machałam zawzięcie drutami w każdej wolnej chwili.

Wydłubałam kilka szalików, które są przeznaczone na prezenty.

Uprane i zblokowane zostały ułożone w pudle i poczekają do 24 grudnia.

Wtedy trafią do nowych właścicieli.

 

Nie dokończyłam wszystkich zaczętych szalików.

Mam czas do świąt więc chyba wyrobię się z planem.

 

Oto dropsowy zygzakowaty szalik:

 

 

 

 

środa, 06 czerwca 2018
Melduję, że...

 

Melduję, że żyję i urlopuję się w najlepsze.

 

Podczas pierwszego miesiąca moich wakacji zrobiłam to:

 

 

Jestem w trakcie robienia na zmianę tego:

 

 

Wkrótce mam zamiar zabrać się za to:

 

 

Mój urlop jeszcze trwa.

Do zobaczenia.

 

 

sobota, 05 maja 2018
Urlop

 

W tym roku wcześniej niż zwykle zaczynam wakacje i odpoczywam również od blogowania. 

Do zobaczenia, spotkamy się po moim urlopie.

 

 

Robótki i włóczki zabieram ze sobą na urlop. Będę dłubać na drutach.

 

 

Włączyłam sobie tryb: szaliki zygzakowate z kolorowych włóczek.

 

 

poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Szalik zygzak nr 2

 

Drugi upominkowy szalik w zygzaki jest już gotowy.

Teraz poczeka jakiś czas aż wpadnie w ręce nowej właścicielce.

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 20 kwietnia 2018
Szalik w kolorowe zygzaki

 

Z moich drutów zeskoczył szalik w kolorowe zygzaki w stylu Missoni - robótka zupełnie nie na czasie. Jest coraz cieplej a szalik to przypomnienie zimy i chłodów. Mam jednak zaplanowane kilka takich kolorowych szalików, które będą przygotowane na upominki. Będę więc je dłubać mimo słońca i ciepełka.

Tym razem zrobiłam szalik innym wzorem niż moje poprzednie zygzakowate szaliki, które można odszukać na blogu. Tu mamy wyłącznie ścieg francuski bez ażurów. Każdy rządek robi się tak samo. Powtarza się cały czas: 5 oczek prawych, 2 oczka prawe przerobione razem, 4 oczka prawe, 2 oczka zrobione z jednego (na druty nabrane 96 oczek), potrzebne 2 motki kolorowej włóczki o różnych zestawieniach kolorystycznych, przerabia się po 2 rządki każdą włóczką naprzemiennie i cała filozofia, a szaliki wychodzą cudne.

 

 

 

 

 

Poprzednie szaliki w zygzaki zrobiłam przeważnie włóczką Mille Colori Baby firmy Lang (wełna superwash, 50 gramów = 190 metrów, cena jednego motka o wadze 50 gramów to około 26 zł). Na jeden szalik potrzebne są od 4 do 6 motków w zależności od szerokości i długości szalika co daje wydatek około 100 - 160 złotych.

Tym razem szukałam czegoś tańszego i padło na włóczkę NAKO - Arya Ebruli o składzie 10% alpaka, 10% wełna, 80 % akryl premium. Uznałam, że ta mieszanka będzie nadawała się na szalik. Motki tej włóczki mają wagę 100 gramów i długość 450 metrów lub 550 metrów. Cena jednego motka waha się od 13 zł do około 18 zł (sprawdzałam w różnych sklepach internetowych, najdrożej jest w stacjonarnych). Na jeden szalik potrzebne są dwa motki takiej włóczki (wydatek około 26 - 36 złotych) więc nie zastanawiałam się dłużej nad zakupem. Zestawienia kolorystyczne tej włóczki są bardzo ładne i każdy znajdzie coś dla siebie. W internecie znalazłam sporo informacji o tym jak sprawuje się ta włóczka w użytkowaniu - jest OK.

Szalik zrobiłam z dwóch motków. Po upraniu odsączyłam nadmiar wody w ręczniku i zwyczajnie powiesiłam go do wyschnięcia na drążku suszarki. Po wyschnięciu okazało się, że oczka ładnie zostały wyrównane, szalik nieco zwiększył swoją długość, a jego ogólny wygląd nabrał odrobinę szlachetności dzięki dodatkowi alpaki i wełny. 

 

Z czystym sumieniem mogę polecić tę włóczkę na zygzakowate szaliki jako alternatywę dla dużo droższych włóczek. Trzeba koniecznie patrzeć na banderolki, żeby na jeden szalik wybrać motki o tym samym metrażu.

 

Jeśli masz ochotę na szerszy szalik to pamiętaj, że należy nabrać na druty wielokrotność 12 oczek.

 

 

 

piątek, 13 kwietnia 2018
W kolorze jeansu


Taki sweter zeskoczył z moich drutów:

 

 

 

 

 

wtorek, 03 kwietnia 2018
Kolorowy rozpinany

 

Mam kolejny sweter, tym razem taki:

 

 

 

 

 

 

niedziela, 25 marca 2018
Wielkanoc

 

 

 

 

 

sobota, 24 marca 2018
Pozdrowienia z marcowego Kołobrzegu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 14 marca 2018
Fioletowy z odrobiną srebra

 

Przerobiłam na drutach fioletową włóczkę z odrobiną srebra.

Gotowy wyrób wygląda tak:

 

 

 

 

 

czwartek, 08 marca 2018
Zielony z czarnym plus melanż

 

Sweter - tunikę do spodni dłubałam z przerwami od dawna.

Leżał rzucony w zapomnieniu aż postanowiłam zabrać się za niego i wreszcie dokończyłam.

Na Dzień Kobiet zrobiłam więc sobie prezent.

 

 

 

 

 

piątek, 02 marca 2018
Sweter raglanowy

 

Mam kolejny sweter o długości w sam raz do spodni. Zrobiłam go z włóczki ze starych zapasów (mieszanka wełny i akrylu przepleciona metalizowaną nitką). Czuję, że polubimy się i będzie często noszony.

 

 

 

 

 

czwartek, 01 marca 2018
Kosmetyczka

 

Nieduży hafcik powędrował dzisiaj na kosmetyczkę przeznaczoną na podręczne leki i buteleczki z syropem. I właśnie dlatego kosmetyczka ma taki kształt. Jest bardziej wysoka niż szeroka.

 

Haft był wykonany dawno temu i zdobił inną kosmetyczkę, która dokonała właśnie żywota. A haft trzyma się dobrze więc dostał drugie życie.

 

 

 

poniedziałek, 26 lutego 2018
Ptaki, motyle, małe zwierzęta...

 

Takie śliczności mam. Przeglądam i zastanawiam się czy odłożyć druty i złapać za igłę z muliną.

 

 

 

 

sobota, 24 lutego 2018
Poduszka z zajączkiem

 

W połowie zeszłego roku był gotowy uroczy haft z zajączkiem.

 

Kliknij tutaj i zobacz

 

Zapomniany przeleżał w szufladzie.

Wreszcie doczekał się swojego nowego miejsca.

Ozdobił dziecięcą podusię.

 

 

 

piątek, 23 lutego 2018
Piórkowy dla mamy

 

Ten piórkowy sweterek zrobiłam dla mamy.

 

 

 

piątek, 16 lutego 2018
Długa kamizelka

 

- Zrób mi długą i ciepłą kamizelkę, taką rozpinaną ale bez zapinania - męczyła mnie moja mama.

 

Posiedziałam z drutami kilka dni i wydłubałam mamie tę kamizelkę - kolorową, długą, ciepłą, rozpinaną ale bez zapinania. Mama przymierzyła, zaaprobowała wyrób i cieszy się, że kamizelka pasuje na nią jak należy. Nawet pasiaste kolory przypadły jej do gustu.

 

Kamizelkę zrobiłam w jednym kawałku bez zszywania prowadząc na drutach nr 5,5 dwie nitki (niewiadomego pochodzenia czarną włóczkę ze srebrną owijką i kolorowe włóczki Kid Silk Dropsa)

 

 

 

 

 

niedziela, 11 lutego 2018
Kolejny sweterek piórkowy

 

Mam fuksjowy sweterek piórkowy.

Na zdjęciach jest inny odcień niż w rzeczywistości.

Nie udało mi się pokazać tego fuksjowego koloru.

 

 

 

 

 

wtorek, 06 lutego 2018
Fioletowy piórkowy

  

Fioletowy piórkowy sweterek zszedł z moich drutów (nr 4,5) i po upraniu jest gotowy do noszenia.

Nie kombinuję ze wzorami i fasonami piórkowych. Powtarzam ten sam fason z drobnymi zmianami - różna długość sweterka, rękawów, rozcięcia na bokach lub ich brak, czasami warkoczyki zamiast ściągaczy a innym razem ścieg francuski jako ozdobnik i tyle. Mam dokładnie rozliczoną ilość oczek, rzędów, numery drutów do kilku rodzajów włóczek i tego się trzymam, ponieważ w takich fasonach czuję się najlepiej. Uważam, że nie ma potrzeby większego kombinowania skoro tak mi pasuje.

A sweterki piórkowe uwielbiam.

Noszę je często.

Będę miała ich więcej.

Kolejny siedzi już na drutach.

 

 

 

czwartek, 01 lutego 2018
Zośkowa chusta

 

Nieduża, cienka, lekka, zwiewna a zarazem ciepła chusta powędrowała do mojej Zosieńki.

Otuli jej szyję i zastąpi szalik podczas tej niezimowej zimy.

 

 

 

 

 

poniedziałek, 29 stycznia 2018
Kolorowy sweterek piórkowy

 

Zrobiłam sobie kolorowy sweterek piórkowy i jestem zadowolona z efektu końcowego. Podczas ciepłych wieczorów wiosennych i chłodniejszych letnich przyda się na kołobrzeskich spacerach.

 

 

 

 

 

poniedziałek, 22 stycznia 2018
Styczniowe pozdrowienia z Kołobrzegu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 12 stycznia 2018
Rok psa

 

Mamy teraz rok psa według horoskopu chińskiego. 

Z mojego tamborka zeskoczył właśnie taki pies:

 

 

Kupiłam schemat, ponieważ spodobał mi się obrazek przedstawiający psa w parku. Miałam zamiar wyhaftować cały obrazek i przeznaczyłam go na dziecięcą podusię. W trakcie wyszywania nie czułam jak należy doboru kolorów, które zaproponowała autorka. Straciłam chęci do dalszej pracy. Podmieniłam odrobinę kolory (białą mulinę zastąpiłam szarą - na łapkach; na uszku i końcu ogonka białą mulinę zastąpiłam pomarańczową). Pozostałe układy kolorów są bez zmian.

 

Zamiast psa w parku mam psa z żółtą piłeczką.

 

 

 

Zamiast podusi dla małej dziewczynki jest kosmetyczka dla większej panny.

 

 

 

środa, 10 stycznia 2018
Zośkowe dzieła

 

Prace Zosi (4 lata) - rodzina.

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 74