Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie sprzedaję, nie wykonuję na zamówienie haftów, dzianin. Dzielę się własnymi wzorami, schematami, które są tu umieszczone.
RSS
środa, 31 sierpnia 2011
Dla małych dziewczynek
Robię teraz szybkie robótki - czapki i szaliczki dla małych dziewczynek z mojej bliskiej i dalszej rodziny.
  czapka2

czapka3

czapka5

czapka6

czapka7

czapka8

kl1

kl3

kl4

kl5

kl7

kl8


niedziela, 28 sierpnia 2011
Ostatnie dni wakacji
Wprawdzie mamy jeszcze wakacje i lato, a już można zauważyć że jesień wkrótce nadejdzie.

Moi domownicy pojechali sobie w piątek na krótki odpoczynek a ja odpoczywam od nich. Jak mi dobrze :-)

Ostatnie dni wakacji spędzam w ciszy i spokoju.

28-08-11_1

28-08-11_2

28-08-11_3

28-08-11_4

28-08-11_5

28-08-11_6

28-08-11_7

28-08-11_8

28-08-11_9

28-08-11_10

28-08-11_11

28-08-11_12
28-08-11_13

28-08-11_14
sobota, 27 sierpnia 2011
Gorzka czekolada, grafit i zieleń
W kolejnej chuście zastosowałam dziwne połączenie kolorów. Na całości jest grafitowa wełna merino a do niej dołączyłam na zmianę czekoladową i zieloną włóczkę kid moheru z jedwabiem. Wyszły mi paski w dwóch kolorach i różnej szerokości. Nadal widać czekoladkę i zieleń, są one jednak przygaszone przez grafitową wełnę. Jest nieźle, bo wiem że takie kolory lubi osoba, dla której chusta będzie prezentem za jakiś czas.
























środa, 24 sierpnia 2011
Czerwona chusta
Delikatna i zwiewna chusta w kolorze intensywnej czerwieni opuściła moje druty. Za chwilę powędruje do swoich koleżanek, które leżą w specjalnym pudle. Poczeka wraz z nimi do grudnia a wtedy zapakuję je ładnie i włożę pod choinkę. Mam jeszcze kilka takich zamówień mikołajowych i już je realizuję, żeby potem nie myśleć komu mam zrobić chustę.

















niedziela, 21 sierpnia 2011
W promieniach słońca


Chusta pełna promieni słońca czeka na jesień. Zrobiłam ją drutami nr 3,5 i zużyłam około 35 gramów włóczki (super kid moher z jedwabiem). 













I jeszcze dwa zdjęcia zrobione przy sztucznym oświetleniu.





A pozostałą część włóczki połączyłam w dwie nitki i zrobiłam czapkę dla mojej małej dziewczynki.







Zostało mi trochę włóczki i pewnie wyjdzie z tej odrobiny jakaś opaska na głowę. Na razie wkładam tę resztkę do pudła.
sobota, 20 sierpnia 2011
Słoneczna włóczka z Galerii Mokotów
Właśnie wróciłam z Galerii Mokotów, w której nie byłam przynajmniej półtora roku. Zajrzałam tam do pasmanterii "Bocian" i jakie było moje zdziwienie, gdy dostrzegłam w dali regał z włóczkami. Kiedyś było ich niewiele a dzisiaj asortyment jest dość spory. Kupiłam sobie słoneczne motki na cienką chustę, która zimą przypomni kolorem o lecie.

Włóczka o składzie super kid moher z jedwabiem, 25 g = 220 m, cena za sztukę 17 złotych (w wielu sklepach internetowych włóczki o podobnym składzie, wadze i metrażu są w cenie 24 - 25 złotych). W pasmanterii był duży wybór kolorów. Pewnie niedługo tam wpadnę po zakupy.



Dla osób, które niezbyt dobrze znają Warszawę a chciałyby wpaść do pasmanterii zrobiłam kilka zdjęć ułatwiających dotarcie do miejsca przeznaczenia. Jeśli ktoś korzysta ze środków komunikacji miejskiej to można pojechać metrem i wysiąść na stacji Wierzbno. Tuż obok na ulicy Woronicza należy wsiąść w autobus nr 218 i dojechać kilka przystanków do Wołoskiej. 
W Galerii Mokotów pasmanteria jest na pierwszym piętrze.


Niebieskie i zielone
Niebieska chusta z odcieniami zieleni jest już gotowa do noszenia.
























piątek, 19 sierpnia 2011
Farbowanie wełny
Moja domowa farbiarnia znowu prężnie działała.
  dd1


dd2

df1

df2
czwartek, 18 sierpnia 2011
Nasze zabawy
Moja panna męczy mnie ostatnio zabawą w sklep. Dzisiaj przez półtorej godziny musiałam kupować, płacić, kupować, płacić... Kasa grała, trzeszczała, szuflada otwierała się a mała pani sklepowa szukała w kuchni ciągle nowego towaru.

  ad

A potem miałyśmy sesję artystyczną - robiłyśmy sobie tatuaże. Ja dzisiaj dostałam drobny wzorek na nogi - kolorową panterkę. Mała otrzymała ode mnie kwiatki i serduszko. Całe szczęście, że po tej zabawie wystarczy przeciągnąć malunki gąbką z mydłem i natychmiast wszystko znika.

aws
środa, 17 sierpnia 2011
Na granatowo
Około 90 gramów cienkiej wełny DLG Irrestringibile (100g/1250m) przerobiłam podwójną nitką drutami nr 2,75 i zamieniłam ją w chustę.
 
ch1

ch2

ch3

ch4

ch5
ch6

ch7

ch8

Dzisiaj mam takie zajęcie:
  ax

Edytowałam ten wpis w czwartek rano i dodałam poniższe zdjęcie. Stare robótki są już kłębkami i czekają na nowe życie.
  ax2
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Na środku jezdni
Podczas dzisiejszego spaceru zobaczyłam niebywałą scenę. Na środku jezdni pewien piechur przestał korzystać ze swoich skrzydeł i zajął się obiadem - obrabiał smacznego orzeszka. Samochody przejeżdżające po sąsiednim pasie wcale mu nie przeszkadzały. Miał szczęście, że na jego pasie nie było samochodów przez dłuższy czas. 

Musiałam pokazać wam to zdjęcie.
  dfg
niedziela, 14 sierpnia 2011
Kolory późnego lata

DSHW02

DSHW01

DSHW011

DSHW012

DSHW013

DSHW014

DSHW015

DSHW016

DSHW017

DSHW018

DSHW0110

DSHW0111

DSHW0112
Niebieskości
Niebieskości ufarbowane przeze mnie są już cienką i zwiewną chustą.
 
fg

fg1

fg2

fg3

fg4

fg5

fg6

fg7

fg8
sobota, 13 sierpnia 2011
Na działkach jesień?
Na działkach czuje się już jesień, która właściwie tego lata jakby była z nami no bo przecież te huśtawki pogodowe, deszcze, burze, wichury, dziwnie chłodne wręcz zimne dni i odrobina ciepła sprawiły, że mamy jesienne lato. No cóż, nie zawsze jest to co powinno być.
    sz1

sz2

sz3

sz4

sz5

sz6

sz7

sz8

sz9

sz10

sz11

sz12

sz13

sz14

sz15

sz16

Niżej są zdjęcia przedstawiające moje próby nowym aparatem. Sprawdzałam jak zabiera lub dodaje różne kolory (ma taką funkcję). Na razie rozgryzłam te możliwości, inne dopiero poznaję.

b1

b2

b3

b4

b5

b6

b7

b8

b9

czwartek, 11 sierpnia 2011
Dla mamy
Melanżowa chusta z wełny, kid moheru i jedwabiu zeszła dzisiaj z moich drutów. Światło dzienne jest byle jakie więc i jakość fotek podobna. Chusta już grzeje plecy mojej mamy.
 
chr2

chr3

chr4

chr5

chr6

chr7

chr8
środa, 10 sierpnia 2011
Spacer i zakupy książkowe
Dzisiaj pojechałam po zakupy książkowe. Skończyłam czytać książki, które miałam ułożone w stosiku i nadszedł czas zrobić nowy. Po drodze wpadłam tu i tam, zrobiłam trochę zdjęć i kolejna wędrówka po Warszawie zaliczona. Tym razem pokażę wam kościół św. Krzyża, część Krakowskiego Przedmieścia i Nowego Światu. 

Na początek przypominam, że można przejść się śladami Wokulskiego z "Lalki" Bolesława Prusa. W jednej z bram Krakowskiego Przedmieścia znajdziecie informacje dotyczące takiej wędrówki.

Moje zdjęcia można powiększyć kliknięciem (przechodzi się na fotoforum i klik na oryginał) wtedy tekst będzie wyraźniejszy i łatwiejszy do czytania. Starałam się pokazać również numery ulic, może komuś przyda się to podczas wizyty w stolicy. Jeśli nie było tabliczki z numerem to na fotce pokazałam najbliższy numer danej ulicy.
  DFSH1

DFSH

DFSH2

DFSH3

Niedaleko Akademii Sztuk Pięknych jest budynek, w którym mieszkali Chopin i Norwid.
  DFSH4

DFSH5

Koniecznie trzeba zajrzeć do kościoła św. Krzyża na modlitwę i obejrzenie wszystkiego co tam się znajduje. Patrzymy wokoło, na dół i do góry. Jest co oglądać i czytać. Chopin i Reymont zostawili nam swoje serca wmurowane w ściany. Polacy umieścili tam wiele tablic ku czci wielkich rodaków.
  DFSH6

DFSH7

DFSH8

DFSH9

DFSH10

DFSH11

DFSH12

DFSH13

DFSH14

DFSH15

DFSH16

DFSH17

DFSH18

DFSH19

DFSH20

DFSH21

DFSH24

Nie zapomniałam o Mikołaju Koperniku. Zrobiłam mu zdjęcia w kilku ujęciach.
 DFSH23

Teraz Nowy Świat i kamienica, w której mieszkali Conrad i Szymanowski.
 
DFSH25

Wreszcie dotarłam do empiku na rogu Nowego Świata i Alej Jerozolimskich, pomachałam francuskiemu generałowi stojącemu niedaleko. 

DFSH26

Kupiłam książki, mam nową lekturę do czytania a wy mój fotoreportaż ze spaceru zakupowego.

hjk1

hjk3

hjk4

hjk5

hjk6

hjk7

hjk8

hjk9

hjk10

wtorek, 09 sierpnia 2011
Stary Żoliborz - spacer wybiórczy
Zdjęcia z krótkiego spaceru - fragment Starego Żoliborza w Warszawie.
Niżej początek wędrówki, widać tory kolejowe, Arkadię.
  ad

Niedaleko torów kolejowych budynki mieszkalne.
 
ad1

ad2

ad3

Przysiadłam na ławeczce - okolice Alei Wojska Polskiego niedaleko Placu Inwalidów.
  ad4

ad5

Ulicą Felińskiego poszłam do kościoła św. Stanisława Kostki i po drodze zerkałam na okoliczne domy.
  
ad6

ad7

ad8

Figurka świętego Antoniego.

ad9

Kościół św. Stanisława Kostki i jego otoczenie.
 ad10

ad11

ad12

ad13

ad14

ad15

ad16

ad17

ad18

Niedaleko kościoła jest willa, w której mieszkał Stanisław Dygat i Kalina Jędrusik. 

Dwa dni temu minęła 20 - rocznica śmierci Kaliny.
  ad19

ad20

Teatr Komedia.
 
ad21

ad22

Odpoczynek u Bliklego.
  ad23

Kalina:
 
Kalina

Kalina1

Kalina2

Kalina3

Kalina4
poniedziałek, 08 sierpnia 2011
Zdjęcia działkowe
dzz

Wybrałam się dzisiaj na działkę, bo jakoś ją zaniedbałam i miałam przerwę w pracach działkowych. Z drugiej strony moje wyrzuty sumienia są mniejsze, ponieważ pogoda była jaka była. Ostatnio trafiło się kilka ładnych dni a oprócz nich codziennie lało, wręcz zalewało wszystko i wszystkich. 

dzz0

Okazało się, że nie dostałabym się wcześniej na działkę. Dopiero teraz można dojść do niektórych działek bez kaloszy. Wcześniej i kalosze na nic się przydawały, potrzebny był raczej kajak. Ulewy załatwiły działki dokładnie. Drogi, ścieżki i całe działki zostały porządnie zalane. Większość działek moich sąsiadów dzisiaj wygląda tak jak prezentują zdjęcia. Woda zakryła rośliny, trawę, wdarła się do altanek. Sporo roślin gnije, wokoło unosi się nieprzyjemny zapach. Moja działka była też zalana, w domku mam mokre buty, ubrania, meble, kosiarkę itp. Dzisiaj stąpałam po trawie jak po miękkiej gąbce i do butów wlewała mi się woda.
 
dzz1

Komary, pająki, ślimaki są wszędzie.
  dzz20

dzz31

Tam gdzie woda opadła lub było jej niewiele bo działki są wyżej położone,  rośliny pokazują swoje prawie jesienne piękno.
  dzz2

dzz3

dzz4

dzz5

dzz7

dzz8

dzz9

dzz11

dzz12

dzz13

dzz16

dzz17

dzz19

dzz21

dzz22

dzz23

dzz24

dzz26

dzz28

Prawie łowicki pasiak
Szalik baktusowy przypominający łowicki pasiak zeskoczył właśnie z drutów.

zc1

Dostał ode mnie ozdobny brzeg.
  zc2

Nawet ładnie prezentuje się owinięty wokół szyi.
  zc3

zc4
niedziela, 07 sierpnia 2011
Szalik zielono - turkusowy
Zielono - turkusowy szalik wzorowany na baktusie jest już gotowy.
  zl

Poprzednią próbkę sprułam i zaczęłam robić go inaczej niż w oryginalnym przepisie baktusowym.
 
zl1

Nabrałam 70 oczek i drutami nr 2,75 wydłubałam szalik od środka w dwie strony.
 
zl2

Zrobiłam tak celowo, ponieważ poprzednie baktusy wykonane od jednego końca do drugiego, z dobieraniem a potem zabieraniem oczek nie bardzo mi się podobały. Zauważyłam, że jakbym się nie starała i uważała to połowa szala z dobieranymi oczkami jest dłuższa niż ta, w której trzeba ujmować oczka. To łączenie dwóch oczek w jedno zawsze wychodzi mi ściślej. Przy blokowaniu szala musiałam mocniej naciągać jego jedną część. Teraz w obu częściach co 4 rządki łączyłam dwa oczka w jedno i obie połowy są takiej samej długości. Szal uprałam i po prostu powiesiłam na suszarce. Dzisiaj rano wisiał tam równiutki jak należy.

zl3

zl4

zl5

zl6

zl7

Włóczka Favola, druty nr 2,75, zużycie około 90 gramów, wełna ufarbowana domowym sposobem.

ax

ax1
sobota, 06 sierpnia 2011
Domowa farbiarnia
Przez ostatnie trzy dni nie tylko wędrowałam po Warszawie. 
W międzyczasie znowu zajęłam się farbowaniem wełny merino.
  fbb

Na próbce, którą zrobiłam wynik farbowania wygląda tak:
  c1

c2

W moim koszu robótkowym jest kolorowo.
  cc
piątek, 05 sierpnia 2011
Dzień trzeci wędrówek po Warszawie
mr1

Dzisiejsza wędrówka po Warszawie była krótsza niż poprzednie i ograniczyła się w moim przypadku do Muranowa.  

Na początek mieliśmy atrakcję w postaci przejazdu autobusem wiaduktem z Żoliborza, który właśnie łaskawie został udostępniony do użytku po remoncie. Remont trwał kilka lat a jak widać na zdjęciach niżej robotnicy nadal trwają dzielnie na swoich stanowiskach. Tory tramwajowe są nieczynne. Muszą chłopaki pracować, a mieszkańcy uzbroić się w cierpliwość.
  mr2

Z autobusu wysiedliśmy w okolicach Bonifraterskiej. Teraz zaczęła się piesza wędrówka, oglądanie okolicznych pomników i budynków.
  mr3

mr4

mr5

mr6

mr7


Muranów jakoś wypiękniał przez ostatnie lata. Jest wiele nowych budynków mieszkalnych i biurowców. Sporo starych domów odnowiono, jest mnóstwo zieleni.
  mr8


mr9


Szybko pnie się do góry Muzeum Historii Żydów Polskich.
  mr10

mr11

mr12

mr13


Doszliśmy do Karmelickiej, a stamtąd już kilka kroków do Pawiaka.
 
mr14

mr15

mr16

mr17


Tuż za Pawiakiem w Alei Jana Pawła II jest kamień upamiętniający dzień i godzinę śmierci naszego papieża.
  mr18

mr19


Wreszcie nadszedł czas na odpoczynek. Moje nogi odczuły nieźle przedreptane kilometry a i zaczęłam odczuwać głód. Tym razem zjedliśmy pizzę.
  mr21

mr22


Miałam wspólnika, który bardzo chętnie zjadał okruszki z pizzy.
 
mr23


Moja wędrówka zakończyła się. Zostawiłam gości i udzieliłam im wskazówek co i gdzie mogą obejrzeć, zwiedzić i przedreptać. W autobusie nie wiedziałam jak ułożyć nogi, tak mnie bolały. Na osłodę zjadłam smaczne lody.

mr24
czwartek, 04 sierpnia 2011
Dzień drugi wędrówek po Warszawie
Dzisiaj również urządziłam kilkugodzinną wędrówkę po Warszawie z moimi gośćmi. Zaczęliśmy od przejażdżki metrem i dotarliśmy do stacji Politechnika. 

s1

Teraz zaczęła się piesza wycieczka. Dotarliśmy do Placu Zbawiciela. Tam obeszliśmy uliczki, zaułki i kościół.
  s2

s3

s4

s5

s6

s7

s8

s9

s10

s11

s12


Podziwialiśmy ozdoby budynków w okolicach Placu Konstytucji - pamiątki socrealizmu w sztuce i architekturze. 

s13

s14

s15


Zajrzeliśmy tam, gdzie kiedyś pracowała Maria Skłodowska - Curie.
 
s16a


Wróciliśmy na Plac Konstytucji, żeby nabrać sił. Zjedliśmy smaczne pierogi.
 
s19


Wpadliśmy na Koszykową, a tam nie mogliśmy uwierzyć w to co zobaczyliśmy. Do starych i zniszczonych budynków przylepiono nowe, nowoczesne, pełne szkła i stali.
Widać, że w żółwim tempie stare kamienice (niektóre) są remontowane i odnawiane. Jak długo będą straszyć? Kto wie, kto wie... 
Na Mokotowskiej i Pięknej jest podobnie. Stare miesza się z nowym i jakoś nie bardzo współgrają ze sobą. 
Najgorzej wyglądają dobudówki (przeróbki strychów). Najczęściej są bardzo nowoczesne i kolorowe. Wygląda to pokracznie. Kto na to dał pozwolenie? Wcale mi się nie podobają takie zmiany.

s20

s21

s22

s23

s24


Potem udaliśmy się do Parku Ujazdowskiego i Łazienek.
  s25


s26

Nogi już mnie bardzo bolały. Przysiadałam na wielu ławkach.

s27

s28

s29

s30

s31

s32

s33

s34

s35

s36

s37

s38

s39

s40

s41

s42


Wycieczkę zakończyliśmy w kawiarni.
  s43

Wyszliśmy z Łazienek od strony ulicy 29 Listopada, Podchorążych i znaleźliśmy się w okolicach Czerniakowskiej. 

s44

Dopiero dzisiaj jestem padnięta. Wczoraj było o wiele lepiej. Całe szczęście, że moi goście szerokim łukiem ominęli Ogród Botaniczny a Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa było czynne do 16 (dotarliśmy do niego o 16.10). Chyba nie dałabym rady przemaszerować więcej. Padłam!
Zielone z turkusem
Na zamówienie rodzinne ufarbowałam 100 g mięciutkiej wełny merino. Miało wyjść zielono - turkusowo i chyba się udało. Na próbce widać ułożenie kolorów. Będzie z tego szalik.

x1

x2


x2a
x2b

środa, 03 sierpnia 2011
Dzisiaj wędrowałam
Dzisiejszy dzień spędziłam wędrując ulicami Warszawy z moimi gośćmi. Rano pomachałam drutami i zajęłam się dwiema rozgrzebanymi robótkami a potem pomaszerowałam w miasto.

Trasa wędrówki była w zasadzie standardowa: warszawski ratusz, potem Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Aleje Jerozolimskie, dawny dom braci Jabłkowskich, Pałac Kultury, metro i do domu. Całe szczęście, że zrobiliśmy sobie kilka przerw na kawę, smaczną szarlotkę na gorąco z lodami i obiad. W kawiarnianym ogródku przyczepił się do mnie gołąb. Nic się nie bał, maszerował pod stolikiem i dał mi spokój dopiero wtedy gdy poczęstowałam go ciastem.


DSC3

spc

spc2

spc3

spc5

spc10

spc13

spc14

spc15

spc16

spc17

spc18

spc19

spc20

spc21

spc22

spc23

spc24

spc25

spc26

spc27

spc32

spc33

spc34

spc35

spc36

spc37

spc38

spc39

spc40

spc42

spc44

spc45

spc46

spc47

spc48

spc49

spc50

spc51

spc52

spc53

spc54

spc55

spc56

Teraz mogę tylko siedzieć w wygodnym fotelu i czytać. Mam ciekawą książkę więc odpoczywam przy niej po moich dzisiejszych wędrówkach.

spc57
 
1 , 2