Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie sprzedaję, nie wykonuję na zamówienie haftów, dzianin. Dzielę się własnymi wzorami, schematami, które są tu umieszczone.
RSS
czwartek, 31 lipca 2014
Z tą włóczką jakoś mi nie po drodze...

 

Czy pamiętacie, że w maju zaczęłam robić szal z tej wełenki? Pokazałam nawet pierwszy etap dziergania. Nie minął tydzień i robótka została spruta. 20 maja postanowiłam nadrobić straty i zaczęłam dłubać szal od początku, innym wzorem. I co? I znowu nic. Rozbabrana robótka została odłożona w kąt. W międzyczasie zrobiłam kilka innych szali a z tym nie było mi po drodze.

Kilka dni temu sięgnęłam do czeluści szuflady i wyjęłam robótkę.

Stwierdziłam, że nabrałam zbyt dużo oczek i nie starczy mi wełny na szal. Co zrobiłam?

Oczywiście znowu sprułam i zaczęłam od początku.

Może wreszcie skończę ten nieszczęsny szal.

 

 

 

 

Tu pierwszy raz zaczęłam robić szal - klik

Tu sprułam zaczęty szal - klik

Tu znowu zaczęłam dłubać szal - klik

 

Zupełnie nie wiem dlaczego nie idzie mi dzierganie z tej wełny. Jest bardzo dobra jakościowo, 100 g = 700 metrów, litewska wełna przeznaczona na szale i chusty, jest miła w dotyku, nie gryzie.

No nic, dłubię kolejną wersję.

 

poniedziałek, 28 lipca 2014
Szal w ażurowe paski

 

Włóczka - mieszanka jedwabiu z wełną merino (pół na pół), druty nr 3, prosty mały ażurek i jest kolejny szal upominkowy. 

 

 

 

 

 

czwartek, 24 lipca 2014
Zosia

 

Zosia rośnie, jest coraz bardziej samodzielna, siedzi, stoi, raczkuje, rwie się do chodzenia. Dużo mówi po swojemu, reaguje na swoje imię, robi papapa, kosi - kosi. Dużo śmieje się, ma przeważnie dobry humor. Jeśli coś jej nie pasuje to od razu włącza syrenę alarmową na cały regulator i obwieszcza całemu światu swoje kłopoty. Je chętnie urozmaicone posiłki (jej menu rozszerza się coraz bardziej) jednak uważa, że nie ma to jak mleko mamy. Uwielbia te chwile z mamą sam na sam.

Pięknie mówi: baba. Oczywiście wmówiłam sobie, że już tak mnie nazywa. Wie, że babcia to babcia ;-)

 

środa, 23 lipca 2014
Szaliczek

 

Zaczęłam przerabiać włóczkowe zapasy pochowane w zakamarkach szafy. Dzisiaj zeszła z drutów melanżowa wełna merino ręcznie farbowana. Drutami nr 3 zamieniłam 51 gramów włóczki na cienki szaliczek, który będzie prezentem dla jednej ze znajomych pań. Teraz grzecznie leży w pudełku i czeka do grudnia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tak przy okazji:

Niedawno byłam w markecie budowlanym Leroy Merlin i w dziale z różnymi prętami wygrzebałam sobie druty (pręty) do blokowania. Długość każdego wynosi 1 metr, a cena za sztukę to około 2 złotych (dokładnie nie pamiętam ceny). Uważam, że warto było dokonać tego zakupu.

 

 

piątek, 18 lipca 2014
Gorąco... upał...

 

Upał dokucza chyba wszystkim wokół mnie. Na ulicy, w parku gorąco, w domu tak samo. Trudno sobie z tym poradzić. Siadłam jednak do maszyny i machnęłam kolejne koszulki milanezowe dla naszej panny. Różowa powstała z resztek (na przodzie ma cztery paski tkaniny zszyte na maszynie). Szafirowa to full wypas na wyraźne życzenie właścicielki. Miała być długa i podobna do sukni no i wyszła taka niby balowa, a niech ma i się cieszy.

 

 

Te milanezowe ubranka świetnie zdają egzamin w czasie upalnych dni i nocy. Są domowym strojem, w którym jest miło i chłodno. Jak pisałam jakiś czas temu, szyję je ze starych milanezowych halek podprowadzonych komu się da w rodzinie i wśród znajomych.

środa, 16 lipca 2014
Szal w kolorze miodowym

 

Drutami nr 3 przerobiłam 110 gramów mieszanki jedwabiu z wełenką merino i mam delikatny szal w kolorze miodowym.

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 12 lipca 2014
Galeria sztuki ulicznej - Forty Bema

 

Na terenie Fortów Bema pojawiły się niedawno nowe murale w ramach wystawy galerii Forty/Forty. Stworzyli je w budynku koszar: Egon Fietke, El Hombre Invisible, Kulfon, Kamil Kuzko i inni. 

Przyznam, że bardziej podobały mi się wcześniejsze murale, które pokazałam na blogu jakiś czas temu. Dobrze jednak, że jest takie miejsce, w którym można swobodnie wyżywać się artystycznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po urlopie...

 

Urlop minął, skończył się nieco wcześniej niż planowałam.

W międzyczasie na świat przyszła mała Julka.

Na froncie robót dziewiarskich niewiele się działo.

Zrobiłam dwie czapki dziecięce i obrobiłam dwie pieluszki.

 

 

 

 

 

Z urlopowych udziergów jest jeszcze ażurowy szal z mieszanki wełny merino z jedwabiem.

Szal zrobiłam na drutach nr 3 i zużyłam 100 gramów włóczki.