Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie sprzedaję, nie wykonuję na zamówienie haftów, dzianin. Dzielę się własnymi wzorami, schematami, które są tu umieszczone.
RSS
czwartek, 27 lutego 2014
Chusta z frędzelkami

 

 

 

Przeprosiłam się z drutami i zrobiłam chustę, którą dałam w prezencie mojej mamie.

 

 

 

 

 

 

 

środa, 26 lutego 2014
Po urlopie...

 

Urlop zakończyłam kilka dni wcześniej i już wróciłam do codziennych zajęć.

W czasie nieobecności blogowej zrobiłam nieduże hafciki, które ozdabiają okładki na notesach. Wszystkie są przeznaczone na upominki.

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 21 lutego 2014

 

 

 

środa, 05 lutego 2014
Mam zimowe ferie

 

  

 

Ogłaszam przerwę w blogowaniu.

Prawie na miesiąc zapominam o komputerze, internecie i wirtualnym świecie.

Wyjeżdżam na długi zimowy urlop.

Spotkamy się dopiero w marcu.

 

 

wtorek, 04 lutego 2014
Klejenie...

 

Może komuś się przyda:

 

Ozdobiłam drugi igielnik koronką i wzmocniłam klejenie jego brzegów do papierośnicy. Dzięki temu mam pewność, że tak mocne klejenie wzmocni wytrzymałość całości. Do takich prac często wykorzystuję klej wikolowy i wcale nie bawię się w delikatne i ostrożne smarowanie wstążki, tasiemki lub koronki. Maluję klejem od spodu i na wierzchu a z pędzla spływa naprawdę dużo masy klejącej.

 

 

Posmarowaną klejem rzecz zostawiam w spokoju na kilka godzin. Po dwóch, trzech godzinach widać, że klej wysycha, robi się coraz bardziej przezroczysty. Jednocześnie zachowuje elastyczność co pozwala dokonać niewielkich poprawek. Ja w tym czasie dociskam klejone brzegi, żeby mocniej powiązać ze sobą dwie warstwy. Po kilkunastu godzinach (najlepiej odczekać dobę) klej jest w zasadzie niewidoczny (miejsca posmarowane klejem błyszczą się lekko), stwardniał prawie na kamień i mam pewność, że to klejenie wytrzyma kilka lat. 

Na zdjęciach niżej widać przebieg wysychania kleju.

 

 

 

 

 

Niżej - efekt końcowy.

 

 

 

Usunięcie klejonej części w przyszłości jest łatwe. Wystarczy podważyć jeden z brzegów i mocno ciągnąć. Wszystko odejdzie bez problemu.

Może ktoś wykorzysta ten sposób klejenia wikolem. Sprawdza się, polecam.

 

W zielonościach...

 

Wyciągnęłam z czeluści szuflady rozpoczęty haft i zapomniany na bardzo, bardzo długo. Postanowiłam dokończyć biedaka żeby wyszedł wreszcie na światło dzienne z zapomnienia.

I tak mam uroczą rozetkę w zielonościach. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 03 lutego 2014
Igielnik - zmiany

 

Mój igielnik w starej papierośnicy zmienił wygląd. Dostał ode mnie fioletową wstążkę i białą koronkę, które przykleiłam wokoło klejem wikolowym. Przez noc klej wysechł, stwardniał na kamień i wszystko trzyma się porządnie, nic nie odstaje po brzegach.

Dla wyjaśnienia:

Igielnik został przyklejony do papierośnicy taśmą montażową dwustronnie klejącą zakupioną w markecie budowlanym.

 

 

 

 

 

 

niedziela, 02 lutego 2014
Igielnik w papierośnicy

 

W 2009 roku zrobiłam sobie igielnik ze starej papierośnicy klik tutaj to zobaczysz wpis na blogu

Stwierdziłam, że już się wysłużył.

Rozebrałam więc elementy starego igielnika i zrobiłam nowy.

Mam nadzieję, że i ten posłuży mi kilka lat.

 

 

 

 

 

Pudełeczko

 

Nasza sześciolatka ma nowe pudełeczko na swoje gumki do włosów.

 

 

 

 

 

sobota, 01 lutego 2014
Igielnik

 

Wczoraj nadszedł czas na wymianę podniszczonej poduszeczki - igielnika ukrytej w dawnej papierośnicy.

Tym razem ozdobą jest mój ulubiony ptaszek.