Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie sprzedaję, nie wykonuję na zamówienie haftów, dzianin. Dzielę się własnymi wzorami, schematami, które są tu umieszczone.
RSS
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Szalik Baktus

Kolejny zezwłok został szczęśliwie skończony i trafi na szyję mojej mamy. Zrobiłam lekko zmodyfikowany szalik znany w świecie dziewiarskim jako baktus. Opis mojego sposobu dziergania jest na zdjęciu niżej. Mój szalik rozszerza się szybciej niż oryginał.

Dla przypomnienia oryginalny przepis na baktusa jest w linkach pod zdjęciami.

280 metrów włóczki

druty nr 3

sl1

 sl1a

 sl1b

 sl1d

 

Warto kliknąć:

tu zobacz różne realizacje projektu  

przepis po angielsku

przepis po polsku

niedziela, 30 stycznia 2011
Mały haft

Od jakiegoś czasu na moim tamborku była napięta aida a na niej rozpoczęty haft. Wyciągnęłam na światło dzienne tę robótkę i okazało się, że jedno popołudnie wystarczyło, żeby skończyć haft. Mam już pomysł na jego wykorzystanie jako ozdobę kuchni.

sd1

 sd2

 sd3

Zajrzyj, większe zdjęcie jest tutaj

piątek, 28 stycznia 2011
Wydziergałam, uprałam, zblokowałam...

Nie myślałam długo nad wykorzystaniem części wełny Kashmir, którą dostałam w prezencie. Połączyłam ją z włóczką Angel i na drutach nr 4,5 sprintem zrobiłam dużą chustę. Jest już uprana, zblokowana i gotowa do użytku.

Włóczka Angel nadała chuście miękkości, zmmiejszyła drapanie wełny Kashmir i całość spełniła moje oczekiwania.

sw1

 sw2 

sw4

 sw5

 sw6

 sw7

 sw8

Mam śliczne matrioszki - breloczki do kluczy.

B. - dziękuję ci.

 

mtr2
środa, 26 stycznia 2011
Namachałam się drutami

Zrealizowałam zamówienie rodzinne i udziergałam dużą chustę. Niestesty, światło słoneczne o tej porze roku pozostawia wiele do życzenia i zdjęcia są jakie są. Lepszych nie udało mi się zrobić, a szkoda, bo nie widać jak pięknie pobłyskuje metalizowana nitka, która jest na chuście.

ad0

 ad1

 ad2

 ad3

 ad4

 ad5

 ad6

 ad7

ad8

Dostałam dzisiaj w prezencie prawie kilogram wełny. Nie znam jej, nie wiem jak będzie się sprawować w robótce i wyrobie. Zobaczę na co ją przeznaczę. Na razie wiem, że lekko podgryza. Dotknęłam motkiem do szyi i policzka i niestety poczułam coś czego nie lubię we włóczkach.

 ww1

Razem z włóczkami dostałam pierwszy zeszyt "Robię na drutach". Przejrzałam zawartość numeru, dołączone dvd z nauką podstaw dziergania na drutach i stwierdziłam: szkoda, że nie jest to całość. Wydawca chce, aby polowano w kioskach co jakiś czas, żeby uzbierać wszystko i ułożyć to w segregatorze. Ostatecznie można zamówić prenumeratę. Jednak wygląda na to, że będzie to dość kosztowne. Pierwszy numer jest w cenie promocyjnej, następne będą droższe a wydawca zastrzega sobie zmianę cen. Czy warto więć zbierać? Mam wątpliwości.

 ww1a

 ww1b

 ww1c

Można zerknąć na tę stronę internetową i poczytać, obejrzeć. Myślę, że dla bardzo początkujących dziewiarek jest to dość ciekawa propozycja (ale ostateczna cena...).

Ja jednak wolę książki.  Ich zawartość jest dla wszystkich - początkujących, zaawansowanych i biegłych w machaniu drutami. Nic nie muszę zbierać, segregator nie jest potrzebny. Książka to jest to co lubię.

poniedziałek, 24 stycznia 2011
Panna malowanka

Poniedziałkowa pogoda nie sprzyjała długim spacerom więc w domu wspólnie z trzylatką zrobiłyśmy warsztaty malarskie. Panna malowała z zapałem, zapełniała farbami kartony od brzega do brzega i nadawała tytuły swoim pracom. Mówiła, że maluje bo jest teraz malowanką. Jakoś nie pasowało jej określenie malarka.

Tak więc prezentuję dzisiejsze dzieła pani malowanki, które ozdabiają teraz wyznaczoną ścianę w kuchni.

mlnk1

Mnie najbardziej spodobał się poniższy obrazek. 

mlnk

niedziela, 23 stycznia 2011
Zimowy spacer

Każdej zimy odbywam jeden spacer, który przebiega w tym samym miejscu. Wędruję jednak różnymi ścieżkami i zawsze odkrywam coś ciekawego. Celem jest Lasek Bielański w Warszawie.

http://www.lasbielanski.waw.pl/index.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_przyrody_Las_Biela%C5%84ski

http://www.bielanski.republika.pl/

z

Dzisiaj podreptałam ciepło ubrana i obuta ścieżkami przyrodniczymi szukając karmników i paśników dla leśnej zwierzyny. Udało mi się znaleźć kilka. Było w nich sporo jedzenia dla mieszkańców lasu. 

Dotarłam do kościoła i klasztoru kamedułów. Obejrzałam szopkę, w której urzędowały dwa koty i osiołek. Zachwyciłam się drewnianą karuzelą. Szopka i karuzela są dziełem Józefa Wilkonia. 

http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Wilko%C5%84

http://www.lasbielanski.pl/historia_kalendarium.php

Z tarasu widokowego w Lasku Bielańskim zerknęłam na Wisłę i kolejną ścieżką przyrodniczą skierowałam się ku miastu. Spotkałam nawet niejednego bałwana. Dobrze, że każdy z nich był śniegowy. Nakarmiłam kaczki, których całe mnóstwo spędza zimę na Kępie Potockiej.

Zima mocno trzyma, widziałam to dzisiaj.

Zrobiłam zimie sporo zdjęć.

2011-01-23 23_01_2011_spacer

 2011-01-23 23_01_2011_spacer2

 2011-01-23 23_01_2011_spacer3

 2011-01-23 23_01_2011_spacer4

 2011-01-23 23_01_2011_spacer5

 2011-01-23 23_01_2011_spacer6

  2011-01-23 23_01_2011_spacer8

 2011-01-23 23_01_2011_spacer9

 2011-01-23 23_01_2011_spacer10

 2011-01-23 23_01_2011_spacer12

 2011-01-23 23_01_2011_spacer13

 2011-01-23 23_01_2011_spacer14

 2011-01-23 23_01_2011_spacer15

 2011-01-23 23_01_2011_spacer16

 2011-01-23 23_01_2011_spacer18

 2011-01-23 23_01_2011_spacer19

 2011-01-23 23_01_2011_spacer20

 2011-01-23 23_01_2011_spacer21

 2011-01-23 23_01_2011_spacer22

 2011-01-23 23_01_2011_spacer23

 2011-01-23 23_01_2011_spacer24

 2011-01-23 23_01_2011_spacer25

 2011-01-23 23_01_2011_spacer26

 2011-01-23 23_01_2011_spacer27

 2011-01-23 23_01_2011_spacer29

 2011-01-23 23_01_2011_spacer30

 2011-01-23 23_01_2011_spacer31

 2011-01-23 23_01_2011_spacer32

 2011-01-23 23_01_2011_spacer33

 2011-01-23 23_01_2011_spacer34

 2011-01-23 23_01_2011_spacer35

 2011-01-23 23_01_2011_spacer36

 2011-01-23 23_01_2011_spacer37

 2011-01-23 23_01_2011_spacer38

 2011-01-23 23_01_2011_spacer39

 2011-01-23 23_01_2011_spacer40

 2011-01-23 23_01_2011_spacer41

 

Czerń z kroplą bieli

Tym razem dla małej pannicy zrobiłam bardzo długi sweter - tunikę z czarnej Sasanki rozjaśnionej odrobiną bieli. Wyszło mi to co widać na zdjęciach.

q1

 q2

 q3

 q4

 q5

 q6

Większe zdjęcie:

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/hh/ha/s1ze/jaf9EUm1tm09hmmmwX.jpg 

A za moim oknem nic nie zmieniło się w sprawie śniegu. Jest nadal bo niebo w nocy dorzuciło kolejną porcje białego puchu.

2011-01-232

 2011-01-23

 2011-01-231

sobota, 22 stycznia 2011
Sposób na prosty sweterek

Dostałam kilka listów od początkujących dziergaczek z prośbami wyjaśnienia dłubania prostych sweterków dla dzieci. Paniom chodziło o to, żeby było bez wyrabiania główek rękawów, bez reglanów itp. Dzieciakom właśnie robię takie sweterki, które nazywam leniwcami.

                      

Proszę bardzo, niżej jest moja obrazkowa instrukacja. Mam nadzieję, że teraz będzie wiadomo w ogólnych zarysach co i jak dziergać.

001

 002

 002a

 003

 004

 005

 006

Czasami od razu nabieram oczka na całą długość obu rękawów i dłubię wszystko jednym ciągiem. Nie zrobiłam instrukcji obrazkowej, bo myślę, że teraz wiadomo o co chodzi.

 

czwartek, 20 stycznia 2011
Niebieskości

Nadrabiam urlopowy brak drutów w moich rękach. Zrobiłam właśnie sweter - tunikę do spodni dla 3 - letniej panny.

Włóczka - Sasanka, druty nr 3

Zużycie - około 70g

Po zrobieniu sweterek został bardzo delikatnie przeprasowany (dosłownie muśnięty - na sucho) żelazkiem nastawionym na najsłabsze grzanie. Ominęłam prasowanie dekoltu i kołnierzyka.

zw1

 zw2

 zw3

 zw4

 zw5

Zerknęłam sobie w moje blogowe statystyki i przyznam szczerze, że jestem zdumiona. Odwiedza mnie tu dużo gości. Dziękuję wam wszystkim za odwiedziny i komentarze.

W ciągu ostatniego tygodnia zajrzało tu 17634 osób z różnych stron świata. 

Zapraszam ponownie.

Śnieg, śnieg...

Dzisiaj okazało się, że zniknięcie śniegu było figlem zimy. Wszak kalendarz mówi prawdę. Jest zima. 

Popijając poranną kawę zerknęłam przez okno i zobaczyłam wokoło śnieg.

Wcale mnie to nie cieszy.

zima_1

 zima_2

 zima_3

 zima_4

 zima_5

 

wtorek, 18 stycznia 2011
Ubranko na odtwarzacz DVD

Mój odtwarzacz DVD dostał dzisiaj nowe ubranko. Teraz będzie mu w nim wygodnie i bezpiecznie. W takim odzieniu może swobodnie powędrować do mojej torby. Na pewno nic mu się nie stanie.

1

 2

 3

 4

 5

 

poniedziałek, 17 stycznia 2011
Chusta w szarościach i błękitach

Przysiadłam porządnie z drutami w dłoniach i skończyłam chustę, którą rozdłubałam przed urlopem zimowym. Chusta jest bardzo duża, miękka, lekka i cieplutka. Wplotłam w nią trochę koralików. Najbardziej namęczyłam się podczas robienia listków. Całe szczęście mam to już za sobą. Połączenie dwóch kolorów i rodzajów włóczek wyszło bardzo ładnie (moim zdaniem). Teraz mogę cieszyć się moją nową chustą.

01-030

 01-034

 01-038

 01-039

 01-040

 

sobota, 15 stycznia 2011
Wróciłam

aa

 

Już jestem w domu. Urlop w górach był wyjątkowo miły. Pogoda dopisała aż trudno uwierzyć, śniegu było pod dostatkiem. Jeden raz po południu padał deszcz. Wczoraj popadywał a dzisiaj, czyli w dniu wyjazdu deszcz lał, padał, szalał na dobre. Śnieg zniknął jak w mgnieniu oka, choć na stokach Białki Tatrzańskiej (tam właśnie byłam) trzyma się dzielnie.

bt1

 bt2

Sporo czasu spędziłam na "Kubusiowym stoku". Tam mała trzylatka szalała na sankach, oponach, nartach.

 bt2a

Odpoczywałam w karczmie "Bania" przy herbatce z wiśnióweczką.

 bt2b

Tradycyjnie pojechałam do Zakopanego i przeszłam się Krupówkami. Kolejką dotarłam na Gubałówkę, żeby podziwiać górskie widoki.

 bt3a

 bt3b

 bt3c

 bt3d

 bt3

 bt3e

 bt3f

 bt4

 bt5

 bt6

 bt7

Kupiłam sobie kilka pamiątek z Zakopanego, które widać na poniższym zdjęciu.

 bt8

W Białce Tatrzańskiej znajdują się dwa kościoły. Drewniany jest zamknięty od dawna i przed drugą wojną światową oddano do użytku wiernych nowy kościół. Oba są piękne i warto w tym "nowym" spędzić godzinkę na mszy.

 bt9

 bt12

 bt10

 bt11

Wczoraj wieczorem śnieg na Kotelnicy nadal był. Ratraki pracowały.

 bt13

Na stole w moim pokoju podziwiałam codziennie ręczny haft ludowy. Prawda, że ładny?

 bt14

A teraz trochę reklamy. Urlop spędziłam u pana Krzysztofa Kuchty, który prowadzi domowy hotelik dla turystów. Jeśli jadę do Białki Tatrzańskiej, to zawsze mieszkam u pana Krzysztofa. Z czystym sumieniem polecam wszystkim ten gościnny dom. Panuje tu naprawdę domowa atmosfera, jedzenie jest przepyszne, domowe i w dużej ilości. Ceny są umiarkowane. Dom jest przyjazny dla dzieci w różnym wieku (jest sala zabaw dla dzieci), przyjazd z psem nie stanowi problemu. W pokojach są łazienki, natrysk, telewizor. Jest po prostu super.

 bt15

 bt16

Niżej są zdjęcia z okien samochodu w czasie dzisiejszego powrotu do Warszawy. Jak widać pojechałam zimą a wróciłam wiosną. Śniegu prawie nie ma. Z prognoz meteorologicznych wynika jednak, że zima wkrótce wróci. Ta niby wiosna to zmyłka.

Na drutach nie robiłam. Nie miałam czasu. Zupełnie niepotrzebnie zabrałam ze sobą robótkę.

 bt17

 bt18

 bt19

 

niedziela, 02 stycznia 2011
Góry, nasze góry

Dobrze zaczęłam ten rok. W domu błogi spokój, wszystko na swoim miejscu. Porządki świąteczne jakoś się jeszcze trzymają. Lodówka i zamrażarka zapełnione po brzegi. Zapasy jedzenia starczą domownikom na długo.

     

A ja pakuję swoje zabawki (druty i rozpoczętą robótkę), przeglądam spodnie, swetry, kurtki, ciepłe buty i wybrane wkładam do torby. Prawie za moment przemieszczę się tam gdzie lubię zimę. Jadę w góry. Odpocznę, odetchnę górskim powietrzem, pojeżdżę na tym i na tamtym, porobię trochę zdjęć, ulepię bałwana, porzucam śnieżkami.

Odetnę się od komputera i internetu. Laptopa zamknę w szufladzie biurka i zapomnę o nim na jakiś czas.

Wrócę w połowie stycznia.

Ażurki

Te dość łatwe wzorki ażurowe podobają mi się. Zapisałam je więc ku pamięci, żeby w przyszłości wykorzystać w jakichś robótkach. Często gubię wzory, niech więc tu czekają aż wskoczą na druty.

1

 2

 3

Teraz dziergam kolejną chustę. Połączyłam dwa rodzaje włóczek i jestem zadowolona z tego melanżu. 

02_1

 02_2

W zeszłym roku nie wyrobiłam się i na drutach są inne smętne zwisy, które czekają aż do nich wrócę.

na moich drutach

sobota, 01 stycznia 2011
Już jest - 2011 rok