Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach, czasami szydełkiem. Uwielbiam długie spacery i znajdziesz tu zdjęcia z moich wędrówek po Warszawie.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie ma mnie na facebooku, ravelry i w innych miejscach. Nie umieszczam na blogu schematów haftów cudzego autorstwa, dzielę się wyłącznie własnymi projektami. Nie sprzedaję swoich wyrobów i nie robię ich na zamówienie. tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB koty dziewczynki xxx insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki
RSS
czwartek, 26 marca 2015
Wkrótce Wielkanoc...

 

  

 

 

środa, 25 marca 2015
Wzorek monochromatyczny

 

Zmodyfikowałam wzór haftu, który opracowałam jakiś czas temu. Zrobiłam to na rodzinne zamówienie. Dzielę się wzorem z chętnymi osobami. Haft można wykonać jednym dowolnym kolorem muliny.

 

 

 

niedziela, 22 marca 2015
Niedzielnie...

 

Weekend prawie już minął. Niedzielne popołudnie spędziliśmy w domu na nicnierobieniu. Nasza siedmiolatka zajęła się rysowaniem i zapomniała o całym świecie. Najpierw wykonała bardziej ambitne prace: Stadion Narodowy w Warszawie, gmach opery w Sydney i wieżę Eiffla. Potem stworzyła serię rysunków przedstawiających dziwne stwory-potwory, niby ludzi którym nadała równie niesamowite nazwy. A ja sprułam ufoka i zaczęłam dłubać z odzyskanej włóczki letni kocyk dla Zosi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 18 marca 2015
Porządki, będzie prucie...

 

Zaczęłam prawie świąteczne porządki. Aktualnie dotyczą walających się wszędzie włóczek, drutów, szydełek, rozbabranych robótek. 

W tej chwili mam tyle ufoków:

 

Część z nich może uda mi się doprowadzić do szczęśliwego końca.

Niektórym zapowiadam prucie.

Lecę dalej szperać po szafach i pudłach z włóczkami i ufokami.

poniedziałek, 16 marca 2015
Kapliczki warszawskie

 

Dawno nie tropiłam warszawskich kapliczek. Dzisiaj przez przypadek weszłam na podwórko przy ulicy Widok 18. Kiedyś pokazałam zdjęcia kapliczki znajdującej się w tym miejscu, jednak wszystkie fotki cyknęłam wtedy z daleka (zza bramy). Podwórko jest zamknięte, brama z domofonem i są trudności dla obcego przechodnia z dostaniem się na teren posesji.

 

A dzisiaj brama była otwarta więc mam takie zdjęcia:

 

 

 

 

 

Tuż obok Domu Towarowego Braci Jabłkowskich  (przy Brackiej 23)  za bramą z domofonem jest kilka wąskich podwórek. Tutaj też udało mi się wejść, ponieważ przy bramie dzielnie pracowała brygada remontowa i wszystko było otwarte. 

Na podwórku niespodzianka:

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 12 marca 2015
Jeszcze raz torba na zakupy

 

Miałam zapas pięknego polskiego lnu ze złotą nitką i starczyło go na uszycie drugiej torby zakupowej.

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 08 marca 2015
Notes z sową

 

Kolorowa sowa z mojej ulubionej sowiej serii ozdobiła okładkę notesu.

 

 

 

 

 

środa, 04 marca 2015
Niebieskości i fiolety

 

Dłubałam surowy jedwab na drutach całe miesiące. Odkładałam, wracałam, prułam, rzucałam w kąt i znowu łapałam za druty. Włóczkę ufarbowałam domowym sposobem, pokazałam ją na blogu jesienią zeszłego roku. Wreszcie doczekała się zamiany kłębka w coś co będę mogła założyć wiosną lub latem do leginsów.

 

 

 

 

 

poniedziałek, 02 marca 2015
Sezam znika

Znika kultowy warszawski sklep. Było w nim wszystko - mydło i powidło. Robiłam w nim zakupy i szkoda mi, że jego czas minął.

Jeszcze niedawno wyglądał tak:

 

 

 

A teraz zamienia się w gruzowisko:

 

 

Edytowałam ten wpis i wrzuciłam poniżej zdjęcie z 11 marca. 

 

 

Torba na zakupy

 

Zbliża się wiosna więc uszyłam sobie nową torbę na zakupy.

Kolory ma jak najbardziej wiosenne więc będzie pasować.

 

 

 

 

 

niedziela, 01 marca 2015
Etui

 

Telefon ma nowe etui z różyczkami.

Wzór znalazłam u tej pani: http://dany88.canalblog.com/

 

 

 

 

czwartek, 26 lutego 2015
Notes w domki

 

Na małym notesie mam kolorowe domki.

 

 

 

 

 

Coś zaczynam dziergać ale idzie mi jak po grudzie.

W bliskiej rodzinie choroby, ostatnie pożegnania, nagłe odejścia.

Jest niewesoło.

 

 

wtorek, 24 lutego 2015
Zakładka

 

Wydłubałam zakładkę do książki.

 

 

 

 

W dalszym ciągu cierpię na  niemoc robótkową i nic nie chce mi się robić. W zasadzie nie dziergam, nie szydełkuję, czasami sięgam po mały hafcik. Pewnie to wpływ tegorocznej dziwnej zimy i niby wiosny w lutym. Czekam aż mi przejdzie.

wtorek, 17 lutego 2015
Kamizelka Zosi

 

Wydłubałam kamizelkę dla Zosi (1 rok 3 miesiące), ponieważ poprzednia zrobiła się odrobinę za mała. Ten rodzaj kamizelki - ocieplacza sprawdził się w użytkowaniu więc fason został powtórzony z niewielkim zmianami.

A tak ogólnie to ogarnęła mnie jakaś niemoc, rozdłubałam kilka robótek, rzuciłam je w kąt i nic nie chce mi się robić.

 

 

 

 

 

 

środa, 04 lutego 2015
Zima, śnieg...

 

 

 

 

 


poniedziałek, 02 lutego 2015
Jest cienka, pasiasta i moja...

 

Zrobiłam drugą pasiastą chustę i zaklepałam ją dla siebie. 

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 30 stycznia 2015
Cały dzień szycia...

 

 

Szyłyśmy cały dzień. Igły, nożyczki, maszyna, klej, cekiny, tkaniny, włóczka poszły w ruch. Nasza siedmiolatka zaprojektowała lalkę i wspólnymi siłami starałyśmy się przekuć projekt w realną zabawkę.

Chwilowo lalka jest bez nosa, bo panna nie ma pomysłu jak go wykonać.

Lala ma za to buty i galoty z koronką pod sukienką.

Panna szyła nawet na maszynie i chwilami niewiele brakowało by przeszyła sobie paluchy. Poprawkom po tym szyciu nie było końca. 

A gałgankowa lalka wygląda tak:

 

 

 

Czerwony kolor sukni nie chce porządnie pokazać się na zdjęciach. Nic na to nie poradzę, marny ze mnie fotograf.

 

 

poniedziałek, 26 stycznia 2015
Pasiasta chusta

 

Z moich drutów zeszła cieniutka, lekka, zwiewna i pasiasta chusta.

Nie nacieszę się nią bo już podczas blokowania i suszenia położono na niej łapy.

Nic to i tak pozostanie w rodzinie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 21 stycznia 2015
Babcia... Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

 

 

 

 

 

Moja chusta

 

Włóczka, którą dostałam w prezencie nie jest już w kłębuszkach.

Zamieniłam ją w chustę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 17 stycznia 2015
Sobotnie przedpołudnie

 

Wszędzie mamy gumki...

 

Chusta szydełkowa

Kolorową chustę mam:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 14 stycznia 2015
Włóczka i tkanina

 

Dostałam w prezencie kilka kłębuszków włóczki, którą widać na poniższych zdjęciach. Już przebieram rękoma i chciałabym ją wrzucić na druty lub szydełko. Niestety, trzeba się opanować bo mam rozbabranych kilka różnych robótek. Chwilowo pozostaje mi tylko przyglądanie się tym ślicznościom.

A dla Zosi kupiłam misiową tkaninę. Niedługo odpalę maszynę do szycia.

 

 

 

 

 

piątek, 09 stycznia 2015
Zośkowy wózek dla lalek

 

Zosia (1 rok 2 miesiące) uwielbia bawić się lalkami. Tuli je, nosi, wozi, całuje, usypia, karmi. Z zapałem wozi je w różnych wózkach. U mnie też ma wózek dla lalek, który właśnie zaopatrzyłam w pościel i dałam wsad w postaci nowej lalki. Materacyk, poduszkę, kołderkę i poszewki zaczęłam szyć po południu i przed chwilą skończyłam.

Myślę, że Zosia będzie zadowolona. Lalka pewnie się jej też spodoba bo nie gada, nie płacze i nie śpiewa (Zosia nie za bardzo jest przekonana do gadających, płaczących i krzyczących lalek). Zabawka ma tylko magnesiki wewnątrz dłoni i może składać łapki lub trzymać w nich pluszowego misia (też z magnesikiem). Do buzi można włożyć jej smoczek i to wszystko. Lalka bez fajerwerków, zwykła, miękka, nieduża w sam raz na Zośkowe rączki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fairy Dust - Nimue

 

Wyhaftowałam uroczą wróżkę, która zgodnie z nazwą haftu jest wróżką czarodziejskiego / magicznego pyłu. Na razie tego pyłu nie ma na moim hafcie bo skłaniam się ku wyszyciu serduszka. Wtedy wróżka nie będzie już zarządzać czarodziejskim pyłem. Docelowo obrazek ma być oprawiony w ramkę. Nie jest przeznaczony dla mnie. Sobie zrobiłam taki sam kilka lat temu. Niestety gdzieś mi się zawieruszył podczas przeprowadzki. Mam nadzieję, że wpadnie mi w ręce w jakimś nieoczekiwanym momencie. A tymczasem mogę sobie popatrzeć na ten, który zeskoczył z tamborka.

 

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 60