Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach, czasami szydełkiem. Uwielbiam długie spacery i znajdziesz tu zdjęcia z moich wędrówek po Warszawie.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie wykonuję nic na sprzedaż. Nie ma mnie na facebooku, ravelry i w innych miejscach. Nie umieszczam na blogu schematów haftów cudzego autorstwa, dzielę się wyłącznie własnymi projektami. tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB koty dziewczynki xxx insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki
RSS
czwartek, 24 lipca 2014
Zosia

 

Zosia rośnie, jest coraz bardziej samodzielna, siedzi, stoi, raczkuje, rwie się do chodzenia. Dużo mówi po swojemu, reaguje na swoje imię, robi papapa, kosi - kosi. Dużo śmieje się, ma przeważnie dobry humor. Jeśli coś jej nie pasuje to od razu włącza syrenę alarmową na cały regulator i obwieszcza całemu światu swoje kłopoty. Je chętnie urozmaicone posiłki (jej menu rozszerza się coraz bardziej) jednak uważa, że nie ma to jak mleko mamy. Uwielbia te chwile z mamą sam na sam.

Pięknie mówi: baba. Oczywiście wmówiłam sobie, że już tak mnie nazywa. Wie, że babcia to babcia ;-)

 

środa, 23 lipca 2014
Szaliczek

 

Zaczęłam przerabiać włóczkowe zapasy pochowane w zakamarkach szafy. Dzisiaj zeszła z drutów melanżowa wełna merino ręcznie farbowana. Drutami nr 3 zamieniłam 51 gramów włóczki na cienki szaliczek, który będzie prezentem dla jednej ze znajomych pań. Teraz grzecznie leży w pudełku i czeka do grudnia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tak przy okazji:

Niedawno byłam w markecie budowlanym Leroy Merlin i w dziale z różnymi prętami wygrzebałam sobie druty (pręty) do blokowania. Długość każdego wynosi 1 metr, a cena za sztukę to około 2 złotych (dokładnie nie pamiętam ceny). Uważam, że warto było dokonać tego zakupu.

 

 

piątek, 18 lipca 2014
Gorąco... upał...

 

Upał dokucza chyba wszystkim wokół mnie. Na ulicy, w parku gorąco, w domu tak samo. Trudno sobie z tym poradzić. Siadłam jednak do maszyny i machnęłam kolejne koszulki milanezowe dla naszej panny. Różowa powstała z resztek (na przodzie ma cztery paski tkaniny zszyte na maszynie). Szafirowa to full wypas na wyraźne życzenie właścicielki. Miała być długa i podobna do sukni no i wyszła taka niby balowa, a niech ma i się cieszy.

 

 

Te milanezowe ubranka świetnie zdają egzamin w czasie upalnych dni i nocy. Są domowym strojem, w którym jest miło i chłodno. Jak pisałam jakiś czas temu, szyję je ze starych milanezowych halek podprowadzonych komu się da w rodzinie i wśród znajomych.

środa, 16 lipca 2014
Szal w kolorze miodowym

 

Drutami nr 3 przerobiłam 110 gramów mieszanki jedwabiu z wełenką merino i mam delikatny szal w kolorze miodowym.

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 12 lipca 2014
Galeria sztuki ulicznej - Forty Bema

 

Na terenie Fortów Bema pojawiły się niedawno nowe murale w ramach wystawy galerii Forty/Forty. Stworzyli je w budynku koszar: Egon Fietke, El Hombre Invisible, Kulfon, Kamil Kuzko i inni. 

Przyznam, że bardziej podobały mi się wcześniejsze murale, które pokazałam na blogu jakiś czas temu. Dobrze jednak, że jest takie miejsce, w którym można swobodnie wyżywać się artystycznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po urlopie...

 

Urlop minął, skończył się nieco wcześniej niż planowałam.

W międzyczasie na świat przyszła mała Julka.

Na froncie robót dziewiarskich niewiele się działo.

Zrobiłam dwie czapki dziecięce i obrobiłam dwie pieluszki.

 

 

 

 

 

Z urlopowych udziergów jest jeszcze ażurowy szal z mieszanki wełny merino z jedwabiem.

Szal zrobiłam na drutach nr 3 i zużyłam 100 gramów włóczki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 16 czerwca 2014
Kordonkowe dla bobasów...

 

Kolejna porcja dziergadełek kordonkowych dla noworodków i bobasów jest gotowa.

I teraz zaparłam się jak osioł: w tym sezonie koniec z takimi robótkami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To ostatni wpis przed moim letnim urlopem. Wrócę do życia blogowego w połowie lipca.

Życzę wszystkim dużo słoneczka, miłych dni i dobrego wypoczynku podczas waszych urlopów.

 

 

 

 

sobota, 14 czerwca 2014
Kordonkowe czapeczki

 

Jestem nadal w temacie kordonkowych czapeczek noworodkowo - niemowlęcych i nic na to nie poradzę. Pieluchowe niby letnie kocyki do wózka też mam na szydełku. A myślałam, że zakończyłam domowo - rodzinno - przyjacielską produkcję.

 

 

 

 

czwartek, 12 czerwca 2014
Wyściełane krzesełko do karmienia

 

Z dużą ostrożnością i oszczędnością przecięłam jedną z kolorowych tkanin bawełnianych (przedtem uprałam, żeby nic się nie skurczyło po uszyciu). Spory kawał wykorzystałam do uszycia opatulenia krzesełka do karmienia Zosi. Będzie sobie wygodnie siedzieć.

 

 

 

A to co zostało z odciętego kawałka wykorzystałam na uszycie ubranek na telefony.

 

 

 

 

poniedziałek, 09 czerwca 2014
Będzie szycie...

 

Trzeba będzie na dłużej odpalić maszynę do szycia, bo dorwałam śliczne tkaniny dla naszych dziewczynek.

 

 

 

 

 

 

 

Melanżowa...

 

Ostatnia (mam nadzieję) produkcja letnich czapeczek niemowlęcych z kordonka jest gotowa do użycia.

 

 

 

 

 

 

Tym razem zrobiłam czapeczkę na dwóch drutach i zszyłam. Aparat nie chciał złapać prawdziwych kolorów i kłamie na powyższych zdjęciach. Czapeczka ma różne odcienie pięknych fioletów.

 

niedziela, 08 czerwca 2014
Paski i kwiatek

 

Przedostatnia kordonkowa letnia czapeczka dla bobasa jest już gotowa.

Przyda się za dwa tygodnie na wyjazd nad Atlantyk, w miejsce gdzie często wieją porządne wiatry.  

Czapeczka zrobiona drutami nr 1,75.

Ściągacz - szydełkowy, żeby czapka lepiej "siedziała" na głowie.

Wykorzystałam resztki kordonków, waga około 30 gramów.

 

 

 

 

 

sobota, 07 czerwca 2014
W kolorowe paski

 

Kolorowy kordonek ułożony w paski z dziurkami ażurkami wskoczył właśnie na niemowlęcą letnią czapeczkę.

 

 

 

 

 

piątek, 06 czerwca 2014
Czerwona jak maczek

 

Kordonkowa letnia czapeczka czerwona jak mak dla malutkiej dziewczynki zeszła z moich drutów.

Przerobiłam drutami nr 2 prawie dwa kłębuszki kordonka - około 20 gramów, na które wydałam 6 złotych.

Letnie czapeczki robię hurtowo dla rodzinnych i znajomych dzieciaczków w prezencie.

 

 

 

 

Edytowałam ten wpis po południu, ponieważ letnia czapeczka zmieniła się w kapelusik.

 

 

 

 

środa, 04 czerwca 2014
Żółta jak letnie słoneczko

 

Kordonkowa, letnia, lekka, ażurowa, żółta jak słoneczko dla malutkiej dziewczynki:

 

 

 

 

wtorek, 03 czerwca 2014
Kapliczki warszawskie - nowe tropy

 

Dzisiaj przez przypadek upolowałam kolejną kapliczkę tuż obok przystanku autobusowego na ulicy Żubrowej.

 

 

 

 

 

Pieluchy i koronki

 

Nadal obrabiam szydełkiem pieluchy lub obszywam je bawełnianymi koronkami. Mamy znajomych dzieciaczków bardzo mnie o to prosiły. Nie odmówiłam. 

A moje zaczęte robótki leżą odłogiem.

 

 

 

 

 

 

niedziela, 01 czerwca 2014
Zielona z antenką...

 

 

Z okazji Dnia Dziecka mała Zosia wśród różnych prezentów znajdzie ażurową letnią czapeczkę, którą właśnie zrobiłam. Jest cieniutka, przewiewna i lekka. Motek kordonka KAJA 15 ważył początkowo 30 gramów. Na jednym ze zdjęć wyżej pokazałam gotową czapeczkę a obok niej pozostałość nitki na kłębuszku. Sporo tego zostało i widać, ze czapka to naprawdę waga piórkowa.

 

 

 

sobota, 31 maja 2014
Letnie piżamki i koszulki dla maluchów

 

Odpaliłam dzisiaj maszynę do szycia, ponieważ zbliża się lato i dwie dziewczynki potrzebują letnich piżamek, koszulek do spania w gorące noce. Od wielu lat szyję rodzinnym dzieciom takie nocne letnie przyodziewki. Tym razem postanowiłam pokazać wam swoje wytwory szwalnicze. Może ktoś wykorzysta mój pomysł. Koszulki, piżamki robię najprostsze jak się da, bez zbędnych ozdób, guzików, rękawków itp. Wystarczy odrysować na papierze piżamkę lub bluzeczkę dziecka, zrobić wykrój i przygotować tkaninę. I tu jest mój pomysł na tkaninę, która świetnie się sprawdza podczas gorących wieczorów, nocy i poranków dla milusińskich. Używam damskich halek milanezowych produkowanych przez firmę "Mewa". Ta tkanina jest wyjątkowo miła, chłodna dla ciała, lekka, lejąca a jednocześnie przyzwoita do szycia na maszynie. Zwykle kupuję okazjonalnie, na wyprzedażach, z przeceny damskie halki w różnych kolorach i ogromniaste jak tylko się da (cena za halkę o rozmiarze M i rozmiarze XXXXL jest zwykle taka sama). Na jednym z poniższych zdjęć widać, ze dwie halki, które pocięłam miały rozmiar 56 i 58. Chodzi mi bowiem o ilość tkaniny bo muszę takie halki popruć, dokładnie wypruć wszystkie lamówki (wykorzystuję je na oblamowanie szyi w koszulkach) i wreszcie pociąć według przygotowanych form dla dzieci. Tak więc halka musi być jak największa (czasami dostaję lekko używane damskie halki od pań z mojej rodziny - też się przydają). Nasza sześciolatka uwielbia te letnie koszulki nocne i mówi na nie "nocne sukienki". Polecam również uszycie koszulek dla niemowlaków. Nie będą się pocić w wózku podczas letnich spacerów. Skrzętnie zbieram wszystkie kawałki milanezu z kolejnych szyć, ponieważ co jakiś czas łączę różne kolory jeśli nie mam całej dużej halki do prucia i kolorowa piżamka, koszulka wygląda całkiem fajnie. Przejrzyjcie więc szafy swoich babć, ciotek, mam i własnie i uszyjcie maluchom milanezowe letnie nocne koszulki lub piżamki a będą wam wdzięczne, że mogą spokojnie spać i nie pocić się.

 

Acha, kupuję najzwyklejsze halki bez żadnych wstawek koronkowych i ozdobnych obszyć. Wtedy mogę wykorzystać więcej tkaniny do przeróbek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W moim robótkowym świecie nadal aktualny jest temat pieluch tetrowych, które dostają ode mnie ozdobne brzegi szydełkowe.

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 30 maja 2014
Letnia czapeczka dla Zosi

 

Zosia dostała ode mnie cieniutką letnią czapeczkę, którą wydłubałam na drutach 1,5 z białego kordonka (30 g = 200 metrów).

Ściągacz zrobiłam na szydełku żeby czapka lepiej trzymała się na Zosinej główce.

 

 

 

wtorek, 27 maja 2014
Pieluchowe letnie kocyki

 

Produkcja niby kocyków z pieluch na gorące dni lata została ukończona. Zrobiłam 6 sztuk - po 3 dla każdej maleńkiej dziewczynki. Zosia dostanie swoje na Dzień Dziecka a Julka jak tylko wyjrzy na świat na początku lipca.

Melduję, że nasza Zosia od kilku dni demonstruje wszystkim piękne uśmiechy błyskając pierwszym ząbkiem (dolna lewa jedynka).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 25 maja 2014
Dwie pieluszki niby letnie kocyki

 

Obrobiłam szydełkiem dwie białe pieluszki, które będą robić za letnie kocyki do wózków dwóch bobasów - dziewczynek. Jak widać niżej, mam sporo kolorowych niteczek i cztery pieluchy czekające na swoje ozdobne brzegi. Dziewczyneczki będą przeze mnie zaopatrzone na lato w niby kocyki pieluchowe.

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 24 maja 2014
Fort Bema - Gry wojenne

 

Dzisiaj na Fortach Bema w Warszawie była impreza plenerowa "Gry wojenne"

Dokładniej mówiąc był to Konwent Gier Strategicznych, podczas którego wielbiciele tego typu gier mogli się spotkać i zagrać ze sobą, wymienić się grami, kupić, sprzedać itp.

 

Odbywały się również pokazy fechtunku, musztry, sprzętu wojskowego z różnych lat. Uczestnicy grup historycznych pokazali gawiedzi trzy inscenizacje walk:

I Wojna Światowa

Walki na przedpolach Warszawy we wrześniu 1939 roku

Powstanie Warszawskie - 1944 rok

 

Panowie dorośli, młodzieńcy i ci całkiem mali byli zachwyceni.

Jutro cała impreza zostanie powtórzona łącznie z inscenizacjami (od 11.30 do 15.40)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dla Zosieńki

 

Robi się coraz cieplej i nasza Zosieńka (8 maja skończyła pół roku) coraz bardziej to odczuwa podczas spacerów. Kocyki są jej niepotrzebne, rozkopuje się natychmiast. Wcale się nie dziwię. Jednak jakieś lekkie przykrycie jest konieczne chociażby ze względu na meszki, komary i inne badziewia latające, fruwające, kołujące na wietrze wokół wózka. Pewnie jak u większości dzieciaczków sprawdza się najlepiej tetrowa pieluszka jako niby kocyk. Lekkie to, nie grzeje a chroni przed robactwem. Obrobiłam więc na szydełku jedną pieluchę i Zosieńka ma kolorowe przykrycie do wózka na gorące dni. Muszę obszydełkować jeszcze kilka tetrowych pieluch spełniających funkcję letnich kocyków bo Zosia powinna mieć na zmianę a i w lipcu będą potrzebne. Na początku lipca pojawi się w naszej bliskiej rodzinie nowe dzieciątko (dziewczynka).

Nie zaszalałam z szydełkowaniem, wszystko zrobiłam prościutko, ząbki łańcuszkowe są z 5 oczek, żeby mała nie wcisnęła przez przypadek żadnego paluszka. Niby nic, a pielucha wygląda wesoło i słonecznie.

 

 

 

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 55