Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach, czasami szydełkiem. Uwielbiam długie spacery i znajdziesz tu zdjęcia z moich wędrówek po Warszawie.
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie wykonuję nic na sprzedaż. Nie ma mnie na facebooku, ravelry i w innych miejscach. Nie umieszczam na blogu schematów haftów cudzego autorstwa, dzielę się wyłącznie własnymi projektami. tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB koty dziewczynki xxx insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki
RSS
piątek, 22 sierpnia 2014
Na Woli...

 

Kilka zdjęć ulic wolskich z dzisiejszego spaceru:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mieszam kolory na drutach

 

Mieszam, łączę, ucinam, dokładam, zmieniam kolory włóczek na drutach i niecierpliwie czekam na ostateczny wynik tego mojego plątania i motania kolorów.

 

 

 

 

 

czwartek, 21 sierpnia 2014
Kolory i zygzaki na drutach

 

Teraz mam na drutach wiele kolorów włóczek i mieszam je tworząc różne dzianinowe zygzaki. Robię próbki i coś większego. Rozpoczęte jednobarwne szale upominkowe muszą poczekać aż do nich wrócę.

 

 

 

 

poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Ten jest mój

 

Druty nr 3,5 plus dwa motki delikatnego jedwabiu z moherem i mam szal, który otuli moją szyję zimą.

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 15 sierpnia 2014
Biały jak śnieg

 

Biały jak śnieg szal upominkowy jest gotowy.

Zapakowany w pudełko będzie czekał do świąt.

Wtedy trafi do swojej nowej pani.

 

Litewska wełenka ROMA, zużycie 117 gramów, druty nr 3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 13 sierpnia 2014
Byłam grzeczna

 

Mam nowe precelki i kłębuszki do patrzenia i miziania.

Już myślę jak będą wyglądały zamienione w chusty i szale.

Byłam grzeczna bo dostałam je w prezencie. 

 

 

 

 

 

 

Sezamie zamknij się...

 

 

Sezamie zamknij się...

Niżej kilka zdjęć kultowego Sezamu, który w zeszłą niedzielę ostatni raz otworzył swoje podwoje dla klientów. Prawie za chwilę Warszawa pożegna ten budynek. Zostanie zburzony a na jego miejsce powstanie inny.

 

 

 

 

poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Dłubię trzy na zmianę

 

Mam rozbabrane trzy szale, które dłubię na zmianę.

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 10 sierpnia 2014
Małe hafciki

 

 

Od dawna nic nie wyszywałam, nie trzymałam tamborka w ręku.

Mój blog hafciarski stopniowo przeobraził się w dziewiarski.

Dzisiaj więc prezentuję dwa urocze hafciki wykonane według projektu Nataszy Mlodetskiej.

 

 

 

czwartek, 07 sierpnia 2014
Czerwony

 

Siedzę teraz z drutami nr 3,25 i dłubię czerwony szal z litewskiej wełny.

ROMA (100 g = 750 m)

W rzeczywistym świecie kolor jest bardziej nasycony, taki ciemny czerwony.

Aparat fotograficzny nie lubi tej barwy więc zdjęcia nie oddają wiernie tego co widać naprawdę.

 

 

 

niedziela, 03 sierpnia 2014
Szal - uporałam się z nim

 

Za oknem upał, skwar, spiekota od wielu dni a ja mimo to na drutach mam ciągle jakiś szal. Dobrze, że dłubię z cieniutkich włóczek proste i łatwe dziurki ażurki, które znam na pamięć i tylko zerkam co jakiś czas na oczka.

Uporałam się wreszcie z szalem, który wisiał na moich drutach od 12 maja i był kilka razy pruty. Wydziergałam, uprałam, zblokowałam i mam. Szal jest przeznaczony dla mnie. Tyle miałam z nim problemów, że nie oddam go nikomu.

Szal zrobiłam drutami nr 3 z jednego motka litewskiej wełny ROMA (włóczkę wyrobiłam prawie w całości, zostało mi kilka metrów)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 01 sierpnia 2014
Numeracja drutów...

 

Wiecznie mam problemy z drutami, które nie mają oznaczenia rozmiarów. Druty Addi mają rozpisaną numerację na żyłkach, Knit Pro niestety nie. No i właśnie z rozmiarami drutów Knit Pro ciągle walczę. Z czasem pogubiłam oryginalne opakowania z numeracją. Nie zawsze byłam na tyle porządna żeby mieć przy aktualnej robótce opakowanie, do którego potem odłożę druty. Miarka do drutów też mi ciągle wędruje w różne zakamarki i nie mogę do niej dotrzeć kiedy jest potrzebna. W końcu postanowiłam sama oznaczyć niektóre z moich drutów i przynajmniej na jakiś czas będę miała spokój. Wykorzystałam czarny lakier do paznokci i oznaczyłam numerację drutów. Na poniższych zdjęciach są druty numer 2 i numer 3. 

 

 

 

  

Podczas dziergania lakier na drutach nie przeszkadza, nie wyciera się zbyt szybko. Zawsze mam czas na podmalowanie i poprawienie oznaczenia.

 

czwartek, 31 lipca 2014
Z tą włóczką jakoś mi nie po drodze...

 

Czy pamiętacie, że w maju zaczęłam robić szal z tej wełenki? Pokazałam nawet pierwszy etap dziergania. Nie minął tydzień i robótka została spruta. 20 maja postanowiłam nadrobić straty i zaczęłam dłubać szal od początku, innym wzorem. I co? I znowu nic. Rozbabrana robótka została odłożona w kąt. W międzyczasie zrobiłam kilka innych szali a z tym nie było mi po drodze.

Kilka dni temu sięgnęłam do czeluści szuflady i wyjęłam robótkę.

Stwierdziłam, że nabrałam zbyt dużo oczek i nie starczy mi wełny na szal. Co zrobiłam?

Oczywiście znowu sprułam i zaczęłam od początku.

Może wreszcie skończę ten nieszczęsny szal.

 

 

 

 

Tu pierwszy raz zaczęłam robić szal - klik

Tu sprułam zaczęty szal - klik

Tu znowu zaczęłam dłubać szal - klik

 

Zupełnie nie wiem dlaczego nie idzie mi dzierganie z tej wełny. Jest bardzo dobra jakościowo, 100 g = 700 metrów, litewska wełna przeznaczona na szale i chusty, jest miła w dotyku, nie gryzie.

No nic, dłubię kolejną wersję.

 

poniedziałek, 28 lipca 2014
Szal w ażurowe paski

 

Włóczka - mieszanka jedwabiu z wełną merino (pół na pół), druty nr 3, prosty mały ażurek i jest kolejny szal upominkowy. 

 

 

 

 

 

czwartek, 24 lipca 2014
Zosia

 

Zosia rośnie, jest coraz bardziej samodzielna, siedzi, stoi, raczkuje, rwie się do chodzenia. Dużo mówi po swojemu, reaguje na swoje imię, robi papapa, kosi - kosi. Dużo śmieje się, ma przeważnie dobry humor. Jeśli coś jej nie pasuje to od razu włącza syrenę alarmową na cały regulator i obwieszcza całemu światu swoje kłopoty. Je chętnie urozmaicone posiłki (jej menu rozszerza się coraz bardziej) jednak uważa, że nie ma to jak mleko mamy. Uwielbia te chwile z mamą sam na sam.

Pięknie mówi: baba. Oczywiście wmówiłam sobie, że już tak mnie nazywa. Wie, że babcia to babcia ;-)

 

środa, 23 lipca 2014
Szaliczek

 

Zaczęłam przerabiać włóczkowe zapasy pochowane w zakamarkach szafy. Dzisiaj zeszła z drutów melanżowa wełna merino ręcznie farbowana. Drutami nr 3 zamieniłam 51 gramów włóczki na cienki szaliczek, który będzie prezentem dla jednej ze znajomych pań. Teraz grzecznie leży w pudełku i czeka do grudnia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tak przy okazji:

Niedawno byłam w markecie budowlanym Leroy Merlin i w dziale z różnymi prętami wygrzebałam sobie druty (pręty) do blokowania. Długość każdego wynosi 1 metr, a cena za sztukę to około 2 złotych (dokładnie nie pamiętam ceny). Uważam, że warto było dokonać tego zakupu.

 

 

piątek, 18 lipca 2014
Gorąco... upał...

 

Upał dokucza chyba wszystkim wokół mnie. Na ulicy, w parku gorąco, w domu tak samo. Trudno sobie z tym poradzić. Siadłam jednak do maszyny i machnęłam kolejne koszulki milanezowe dla naszej panny. Różowa powstała z resztek (na przodzie ma cztery paski tkaniny zszyte na maszynie). Szafirowa to full wypas na wyraźne życzenie właścicielki. Miała być długa i podobna do sukni no i wyszła taka niby balowa, a niech ma i się cieszy.

 

 

Te milanezowe ubranka świetnie zdają egzamin w czasie upalnych dni i nocy. Są domowym strojem, w którym jest miło i chłodno. Jak pisałam jakiś czas temu, szyję je ze starych milanezowych halek podprowadzonych komu się da w rodzinie i wśród znajomych.

środa, 16 lipca 2014
Szal w kolorze miodowym

 

Drutami nr 3 przerobiłam 110 gramów mieszanki jedwabiu z wełenką merino i mam delikatny szal w kolorze miodowym.

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 12 lipca 2014
Galeria sztuki ulicznej - Forty Bema

 

Na terenie Fortów Bema pojawiły się niedawno nowe murale w ramach wystawy galerii Forty/Forty. Stworzyli je w budynku koszar: Egon Fietke, El Hombre Invisible, Kulfon, Kamil Kuzko i inni. 

Przyznam, że bardziej podobały mi się wcześniejsze murale, które pokazałam na blogu jakiś czas temu. Dobrze jednak, że jest takie miejsce, w którym można swobodnie wyżywać się artystycznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po urlopie...

 

Urlop minął, skończył się nieco wcześniej niż planowałam.

W międzyczasie na świat przyszła mała Julka.

Na froncie robót dziewiarskich niewiele się działo.

Zrobiłam dwie czapki dziecięce i obrobiłam dwie pieluszki.

 

 

 

 

 

Z urlopowych udziergów jest jeszcze ażurowy szal z mieszanki wełny merino z jedwabiem.

Szal zrobiłam na drutach nr 3 i zużyłam 100 gramów włóczki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 16 czerwca 2014
Kordonkowe dla bobasów...

 

Kolejna porcja dziergadełek kordonkowych dla noworodków i bobasów jest gotowa.

I teraz zaparłam się jak osioł: w tym sezonie koniec z takimi robótkami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To ostatni wpis przed moim letnim urlopem. Wrócę do życia blogowego w połowie lipca.

Życzę wszystkim dużo słoneczka, miłych dni i dobrego wypoczynku podczas waszych urlopów.

 

 

 

 

sobota, 14 czerwca 2014
Kordonkowe czapeczki

 

Jestem nadal w temacie kordonkowych czapeczek noworodkowo - niemowlęcych i nic na to nie poradzę. Pieluchowe niby letnie kocyki do wózka też mam na szydełku. A myślałam, że zakończyłam domowo - rodzinno - przyjacielską produkcję.

 

 

 

 

czwartek, 12 czerwca 2014
Wyściełane krzesełko do karmienia

 

Z dużą ostrożnością i oszczędnością przecięłam jedną z kolorowych tkanin bawełnianych (przedtem uprałam, żeby nic się nie skurczyło po uszyciu). Spory kawał wykorzystałam do uszycia opatulenia krzesełka do karmienia Zosi. Będzie sobie wygodnie siedzieć.

 

 

 

A to co zostało z odciętego kawałka wykorzystałam na uszycie ubranek na telefony.

 

 

 

 

poniedziałek, 09 czerwca 2014
Będzie szycie...

 

Trzeba będzie na dłużej odpalić maszynę do szycia, bo dorwałam śliczne tkaniny dla naszych dziewczynek.

 

 

 

 

 

 

 

Melanżowa...

 

Ostatnia (mam nadzieję) produkcja letnich czapeczek niemowlęcych z kordonka jest gotowa do użycia.

 

 

 

 

 

 

Tym razem zrobiłam czapeczkę na dwóch drutach i zszyłam. Aparat nie chciał złapać prawdziwych kolorów i kłamie na powyższych zdjęciach. Czapeczka ma różne odcienie pięknych fioletów.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56