Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
Archiwum
Zakładki:
WZORKI - DRUTY
HOBBY
INNE
KULINARNE BLOGI
Moje wzory - my designs - free patterns
Pomysły
Szydełkowe pomysły
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nic nie sprzedaję i nie wykonuję na zamówienie. Dzielę się własnymi autorskimi wzorami, które są tu umieszczone. wloczki
RSS
środa, 20 lutego 2019
Faworki

 

 Smacznego!

 

 

 

 

wtorek, 19 lutego 2019
VIVA LA VIDA - Frida jeszcze raz

 

 

 

Frida Kahlo i jej małpka przedstawiona na hafcie i schemacie oryginału Barbary Any powinna mieć kolorystykę mulin jak na powyższych pożyczonych zdjęciach (podałam źródło).

Ja postanowiłam zmienić kolory według własnego upodobania. Mój zestaw mulin jest inny, choć wykorzystałam sporo z zaleceń oryginału. Na własne potrzeby zrobiłam sobie schemat z moją kolorystyką mulin, ponieważ mam zamiar powtórzyć ten haft za jakiś czas (będzie wtedy upominkiem). Zrezygnowałam ze słońca i jego promieni.

 

VIVA LA VIDA - Niech żyje życie.

 

Moja Frida i jej małpka wyglądają tak:

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 15 lutego 2019
Różowe z białym

 

Napisałam jakiś czas temu, że asymetryczne trójkątne chusty schodzą z moich drutów co jakiś czas.

I jest tak nadal.

Będzie jeszcze kilka takich chust.

A tymczasem prezentuję chustę w różowym kolorze przełamanym bielą kid mohairu.

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 11 lutego 2019
VIVA LA VIDA - Niech żyje życie

 

 

Viva la Vida - ten napis widnieje na ostatnim obrazie Fridy Kahlo (1907 - 1954), który namalowała przed śmiercią. Niech żyje życie - przesłanie aktualne do dzisiaj i chyba dla każdego. Cieszmy się życiem póki trwa, bo drugi raz go nie dostaniemy.

 

Na rogu ulic Allende i Londres, w mieście Meksyk, stoi kobaltowy dom. Codziennie ustawia się przed nim długa kolejka zwiedzających. 6 lipca 1907 roku urodziła się tu Magdalena Carmen Frida Kahlo y Calderón, kobieta, która oddała się trzem życiowym pasjom: malarstwu, polityce, a przede wszystkim Diegowi Riverze. (cytat http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22536571,malzenstwo-slonia-i-golebia-osobliwy-zwiazek-fridy-kahlo.html )

Informacje o Fridzie:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Frida_Kahlo

https://czasnawnetrze.pl/pasje/sztuka/14758-frida-kahlo-niezwykla-meksykanska-artystka

http://kulturamasowa.pl/ikony-popkultury/frida-kahlo-komunistka-feministka-i-znana-malarka/

Internet roi się od informacji na temat malarki, jest mnóstwo zdjęć  -  wystarczy poszperać.

 

Jestem po lekturze dwóch książek, które widać na poniższych zdjęciach. Na pamiątkę mam nowy obrazek, który właśnie skończyłam haftować. Przedstawia symbolicznie  Fridę Kahlo - jej kolorowy strój, krzaczaste i wyraziste brwi, kwiaty wpięte we włosy zaplecione w koronę wokół głowy. 

Haft prawdopodobnie powędruje na kosmetyczkę. Muszę się nad tym zastanowić.

 

 

 

 

 

Podczas czytania książek korzystałam z zakładki, którą zrobiłam.

 

 

 

Dzielę się buźką Fridy, którą można wyhaftować. Kto chętny - proszę brać.

Podpowiedź:

Haft zrobiłam dwiema nitkami muliny na aidzie nr 18. Oczy - czterema nitkami (żeby były wyraźne). Wszystkie kontury (backstitch) wyszyłam również dwiema nitkami, ponieważ od razu zaplanowałam obrazek jako haft użytkowy (torba, kosmetyczka...). Pojedyncza nitka konturów mogłaby szybko przetrzeć się w trakcie użytkowania, a tak kontury będą bardziej trwałe.

 

Edytowałam ten wpis po kilku godzinach, ponieważ dokonałam wyboru. Padło na to, że mam jasiek.

 

 

 

 

 

 

środa, 06 lutego 2019
Czerwona z dziurkami - ażurkami

 

Czerwona chusta z dziurkami - ażurkami jest gotowa by ogrzać zziębniętą szyję. 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 03 lutego 2019
Zośkowy weekend u babci

 

 

Ten  weekend  Zosia (5 lat ukończone w listopadzie) spędza u mnie. Dzisiaj rano w ruch poszły kredki i flamastry. Na kartkach pojawiły się głównie jednorożce i różne postacie. A co było najciekawsze? Obsługa drukarki! Zosia z wielkim zapałem dokumentowała etapy powstawania swoich rysunków, co widać na przykładowych zdjęciach niżej. Nie zdążyłam zrobić zdjęć wszystkim dzisiejszym rysunkom, bo w ruch poszły również nożyczki. Było cięcie, gięcie i po kilku pracach nie został nawet marny ślad.

 

 

 

 

 

 

czwartek, 31 stycznia 2019
Bezy - coś na słodko

 

Nasza jedenastolatka kiepsko zaczęła tegoroczne ferie. Od tygodnia jest chora. Dzisiaj ma się już lepiej i przed południem działała w kuchni. Przygotowała nam coś na słodko - małe bezy.

Są naprawdę smaczne, polecam przepis.

 

 

 

środa, 30 stycznia 2019
Kolorowa i pasiasta...

 

Siedzę w temacie chust, w których dodaję po jednym oczku z jednej strony robótki w co drugim rzędzie (zawsze z tej samej strony z pierwszego oczka robię dwa oczka). Dzierganie jest monotonne bo lecę samymi prawymi oczkami. Mimo to jest jedna zaleta. Przy takiej dłubaninie mogę spokojnie rozmawiać, oglądać filmy w tv, zerkać w ekran komputera i sprawdzać co tam na bieżąco dzieje się w internecie. Jak dłubnę właściwą wielkość to kończę chustę. Będzie ich jeszcze kilka. Mam zamówienia rodzinne.

Dane techniczne: druty nr 5 i włóczki pozostałe z piórkowych sweterków i piórkowych szalików z poprzednich lat (podwójna nitka).

Kolorowa i pasiasta chusta wygląda tak:

 

 

 

 

 

czwartek, 24 stycznia 2019
Szalik z ukosami

 

Ten szalik z kolorowymi ukośnymi paskami był prezentem od Mikołaja podczas niedawnych świąt. 

Obdarowany pan (młody duchem i ciałem) był zadowolony. I o to chodziło.

Zdjęcia zawieruszyły mi się w zasobach komputera i dlatego pokazuję go dopiero dzisiaj.

 

 

 

piątek, 18 stycznia 2019
Łowiczanka jestem...

 

Teraz w kuchni podśpiewuję sobie ludową piosenkę:

Łowiczanka jestem, dana moja dana.

Mogę śpiewać, tańczyć do białego rana...

 

A to za sprawą moich nowych fartuchów, które uszyłam.

 

 

 

 

 

czwartek, 17 stycznia 2019
Pastelowa chusta

 

Witam w 2019 roku.

 

Odpoczynek od blogowania bardzo mi się przydał. A teraz nadszedł moment zaprezentowania tego co wydłubałam na drutach przez ten czas.

Pierwsza robótka to dość spora chusta zaczęta jeszcze w grudniu poprzedniego roku.

 

Połączyłam białą włóczkę ALIZE LANAGOLD 800 z pastelowymi kolorami KID MOHAIRU classic ADRIAFIL i przerobiłam je na drutach nr 5.

 

Gotowy wyrób wygląda tak:

 

 

 

 

 

środa, 12 grudnia 2018
Boże Narodzenie, Nowy Rok

 

 

 

 

 

 

W tym roku nieco wcześniej życzę Wam dobrych, pogodnych, udanych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku. 

 

 

 

Ogłaszam dłuższy urlop blogowy i robótkowy.

Do miłego zobaczenia.

 

 

Pierwszy raz zrobiłam sobie podsumowanie robótkowe mijającego roku.

Wygląda ono tak:

 

 

 

 

wtorek, 11 grudnia 2018
Jeszcze raz pierniczki świąteczne

 

Mamy kolejne pierniczki na święta. Tym razem są dość spore i wycięte plastikową foremką używaną do ciastoliny. Wykorzystałam przepis z wczorajszego mojego wpisu z drobną zmianą. Dodałam 2 łyżki kakao do ciasta i porządnie wyrobiłam. Każdy pierniczek ma dziurkę do przewleczenia wstążeczki. Wszystkie powędrują na choinkę. Zostały ozdobione lukrem mniej awangardowo niż wczorajsze pierniczki.

 

 

 

 

 

poniedziałek, 10 grudnia 2018
Pierniczki świąteczne

 

Zajrzałam tutaj - KLIKNIJ

 

Postanowiłam wypróbować podany tam przepis na świąteczne pierniczki. Nie zawiodłam się. Pierniczki wyszły naprawdę smaczne mimo, że dałam trochę mniej cukru niż w przepisie. Wkrótce zostaną polukrowane przez dzieci i poczekają do Bożego Narodzenia. Mam nadzieję, że nie znikną w magiczny sposób z blaszanego pudełka.

 

Ku pamięci zapisałam sobie tutaj ten przepis, żeby go nie zgubić. 

 

 

 

 

 

 

Edytowałam ten wpis następnego ranka i pokazuję kolejne fotki. Nie dało rady czekać na lukrowanie pierniczków w późniejszym terminie. Trzeba było działać od razu. Zrobiłam więc lukier i  w kuchni aż furkotało.

Nasze pierniczki są ozdobione lukrem bardzo awangardowo. Widnieją na nich wyłącznie kropki lukrowe i zawijasy, esy - floresy. Wzornictwo pierniczkowe jest super nowoczesne.

Aż ciśnie się pytanie: I o co chodzi? 

O nic. Tak wyszło domowym kuchareczkom.

 

 

 

 

Dzisiaj rano stwierdziłam, że nie zgadza mi się ilość pierniczków. Kilka zniknęło jednak w magiczny sposób. Muszę je schować w jakąś domową skrytkę, żeby dotrwały do świąt. A w domu będzie dochodzenie i szukanie tropów prowadzących do pierniczkowego łakomczucha.

 

sobota, 08 grudnia 2018
Z odrobiną srebra...

 

Ta chusta jest zupełnie w nie moich kolorach, a jednak skradła moje serce. Być może jest to zasługą kłębuszków z odrobiną srebra, które splecione z inną włóczką dają niesamowity efekt. 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 05 grudnia 2018
Niedługo Boże Narodzenie

 

Dzieci od jakiegoś czasu intensywnie myślą o Bożym Narodzeniu, a przede wszystkim o spotkaniu ze świętym Mikołajem. Piszą listy z prośbami i obietnicami. Zaczynają również dekorować swoje otoczenie własnoręcznie wykonanymi ozdobami. U nas na pierwszy ogień poszła zimna porcelana.

A ja w tym roku oszczędnie przygotowuję się do świąt - bez szaleństw. Wieczerzę wigilijną mam zapewnioną poza domem, święta spędzę w małym gronie rodzinnym i tyle. Będzie choinka, ozdoby wykonane przez starsze i młodsze dzieci, dobre jedzenie i to w tym roku wystarczy. Nawet nie wyciągnę z zakamarków ozdób, które zrobiłam w zeszłym roku. No może wyjmę haftowane poduszki świąteczne.

 

 

 

 

 

 

piątek, 30 listopada 2018
Jesienna chusta na szyję

 

Dałam mamie taką jesienną chustę: 

 

 

 

 

 

 

Chusta została przyjęta z aprobatą i już otula szyję mojej mamy.

 

 

 

poniedziałek, 26 listopada 2018
Książka - Chusty i szale

 

Wpadła mi w ręce na chwilę taka książka:

 

 

 

 

Przejrzałam ją pobieżnie i myślę, że może być przydatna. Przyda się osobom stawiającym pierwsze kroki w dziewiarstwie na drutach i tym, które lubią mieć w rękach papierowe wydania książki. Opisy są dokładne, zdjęcia przyzwoite, objaśnienia dają się zrozumieć i przełożyć na praktyczne działanie.

Moja ocena tej pozycji to czwórka z plusem.

(Jednak w internecie znajduję ciekawsze propozycje - to moje prywatne zdanie i nie musi być takie samo jak innych odbiorców.)

 

 

sobota, 24 listopada 2018
Kwadratowa chusta

 

 

 

Wreszcie skończyłam moją dużą robótkę dziewiarską. Wydłubałam drutami nr 3,5 kwadratową chustę .

W planach miałam zrobić ozdobny brzeg. Niestety na planach się zakończyło.

Wymęczyła mnie ta chusta i stwierdziłam, że może pozostać w takim stanie w jakim zdjęłam ją z drutów.

Jestem z niej zadowolona, bo po upraniu i lekkim przeprasowaniu jest cienka, zwiewna, delikatna i co ważne naprawdę duża.

Można nosić ją na wiele sposobów, nawet otulić głowę, szyję i ramiona równocześnie.

Na mroźne dni będzie jak znalazł.

A jak ktoś przyśnie na kanapie to będzie można potraktować tę chustę jako kocyk.

Niezbyt wyrośniętego ktosia okryje dość dobrze i ogrzeje porządnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 19 listopada 2018
Kolorowa - szydełkowa

 

Robótka, którą pokazałam na blogu 5 listopada pomału powiększa swoje wymiary.

Wygląda tak:

 

 

Jednak znowu moja cierpliwość a raczej niecierpliwość dała o sobie znać. Złapałam więc za szydełko. Przez kilka dni machałam na zmianę drutami i szydełkiem przerabiając jedną i drugą robótkę.

Wyszydełkowałam dość sporą kolorową chustę z włóczki NAKO Arya Ebruli (różne motki, różne kolory). Czasami urywałam włóczkę i zmieniałam ją na inny kolor - tak jak mi w duszy grało. Chusta jest gotowa do noszenia i cieszy mnie swoimi kolorami.

Kiedyś pokazałam na blogu chustę zrobioną tym wzorem (bardzo go lubię i podoba mi się). Dla przypomnienia umieszczam wzór również tutaj. 

 

 

 

 

 

 

 

Pokombinowałam trochę ze wzorem chusty i na schematach zmniejszyłam liczby słupków. Byłam ciekawa, czy chusty wyjdą z podobnym wzorem co pierwsza - kolorowa. Próbki pokazały, że wszystko jest w porządku. Niżej widać efekty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Moja kolorowa chusta zrobiona tak jak na filmie instruktażowym - KLIKNIJ TUTAJ I ZOBACZ

 

Pozdrawiam wszystkich gości i pędzę dziergać dalej.

 

 

piątek, 09 listopada 2018
Metryczka Tosi

 

We wrześniu przygotowałam obrazek dla maleńkiej dziewczynki KLIKNIJ tutaj

 

Mała Tosia urodziła się w październiku a ja dopiero dokończyłam jej metryczkę.

 

 

 

 

Obrazek został zapakowany i jutro będzie wręczony rodzicom małej Tosi.

 

 

poniedziałek, 05 listopada 2018
Większa robota...

 

Mam teraz na drutach większą robótkę. Siedzę i dłubię w każdej wolnej chwili. Odłożyłam inne rozpoczęte dziergawki. Muszą poczekać aż do nich przysiądę. Wybrałam trzy motki włóczki NAKO Arya Ebruli w trzech różnych zestawach kolorystycznych i postanowiłam przerobić je na drutach prawie do końca. To prawie do końca jest dlatego, że łącząc jeden motek z drugim muszę dobrać odpowiednio przejścia kolorów z każdego motka. Macham drutami nr 3,25 na żyłce o długości 150 cm. Czy dołożę czwarty motek? Nie wiem. Zobaczę pod koniec dziergania.

 

Mam tyle dzianiny na drutach:

 

 

 

Ciekawe, czy będę miała tyle zapasów cierpliwości by zajmować się tą robótką bez odkładania i robienia innych. A z tym bywa różnie, bo nudzę się przy jednej robótce i moje myśli zawsze biegną ku następnej - bo wzór ciekawy, włoczka piękna itp..

 

środa, 31 października 2018
Szalik - jak strzałka

 

Przedstawiam kolorowy szalik w ukośne paski, o którym mówię, że to brat chusty strzałki.

Metoda dziergania na drutach jest podobna.

Ukośne paski układają się tak samo jak w strzałce.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 25 października 2018
Strzałka

 

Od 20 września miałam na drutach kolejną strzałkę i przerabiałam ją pomiędzy innymi robótkami. Zwykle mam kilka rozpoczętych prac, bo szybko się nudzę przy jednej. Tak już mam. 

 

Oto strzałka w pastelowych kolorach:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 22 października 2018
Igielniki

 

Nie palę papierosów już kilka miesięcy i trwam nadal w tym mocnym postanowieniu. Mam na stanie papierośnice, które są teraz igielnikami. Od dawna używam kilku papierośnic jako igielników, bo sprawdzają się doskonale. Teraz mogę wykorzystać wszystkie, które posiadam.

Tym razem nie wysiliłam się i po prostu uszyłam proste etui, wypełniłam je gąbką, zaszyłam i wpakowałam do papierośnic.

Wygląda to tak:

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 75