Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nic nie sprzedaję i nie wykonuję na zamówienie. Dzielę się własnymi autorskimi wzorami, które są tu umieszczone.
Blog > Komentarze do wpisu
Pozdrowienia z Kołobrzegu

 

Od połowy sierpnia jestem w Kołobrzegu.

Pozdrawiam wszystkich moich gości z nadmorskim podmuchem wiatru.

 

 

 

W poprzednim poście napisałam, że choruję. Teraz mogę powiedzieć, że sierpień był jednym z najgorszych miesięcy w moim życiu. Początkowo zachorowałam - zatoki, jakieś przeziębienie, kaszel i na kilka dni odstawiłam papierosy (mój nałóg trwał ...dzieści lat). Przy katarze jakoś nigdy nie paliłam, no może 2 - 3 papierosy dziennie. Tym razem odrzuciło mnie całkowicie i nawet nie spojrzałam na papierosy. Pomyślałam sobie, że warto to wykorzystać i po prostu przestać palić.

I tak zrobiłam. Nie palę od 1 sierpnia (bez wspomagania farmakologicznego, nie biorę żadnych leków, gum do żucia, plastrów itp.).

Przeszłam falę głodu nikotynowego, ataki kaszlu trwające wiele godzin, duszności, gorączkę, napady totalnego osłabienia i ogromną senność (mogłam spać 15 godzin na dobę). Czułam się tak jakby w momencie odebrano mi wszystkie siły witalne, chęć do życia. Odkryłam nowość: świat wielu zapachów a właściwie smrodu. Niestety nie jest tak jak opisują w poradnikach o rzucaniu palenia. Miało być miło i przyjemnie. Mój świat zapachów obecnie jest dla mnie torturą. Wszystko mi śmierdzi lub po prostu ma nieprzyjemny zapach. Na razie mój nos cierpi a ja razem z nim. Mało jem bo niewiele potraw mi smakuje. W zasadzie zmuszam się do jedzenia. 

A jakie są plusy mojej walki? 

Takie:

Oddycham pełną piersią, nie mam problemów z wchodzeniem po schodach, podbiegnięciem do autobusu. Rano wstaję wypoczęta, bez kaszlu palacza.

 

Niestety nadal jestem rozbita, miewam chwile zwątpienia i chęć zapalenia chociaż jednego papieroska. Nachodzą mnie natrętne myśli: kup, zapal, kup, zapal. Walczę sama ze sobą i mam nadzieję, że wygram tę bitwę bo jestem z tych zawziętych i zaciętych osób, które jak coś postanowią to po prostu zrobią.

 

Trzymajcie za mnie kciuki, żebym poradziła sobie z wyzwaniem.

 

 

A na drutach mam kołobrzeską robótkę -  nieduży szaliczek. Nie wiem kiedy go zrobię, ponieważ zostanie w Kołobrzegu i zasiądę do niego podczas kolejnego pobytu.

 

 

sobota, 01 września 2018, xhaftx

Polecane wpisy

  • Migawki z mojej kuchni

    Dzisiaj w mojej kuchni od samego ranka było spore zamieszanie, bałagan i wielkie sprzątanie. Dlaczego? Bo to była "brudna" robota (szczególnie przy buraczkach).

  • Papatya Angora Cake

    Dostałam w prezencie dwa takie kłębki włóczki: Łącznie to 400 g i 2200 m kolorowej mieszanki akrylu i wełny. Podobają mi się te kolory i jestem ciekawa jak bę

  • Baktus w poprzek

    Wydziergałam drugi szalik baktus - w poprzek. Wykorzystałam resztki włóczek z wcześniej zrobionych szalików. Gotowy wyrób uprałam, odcisnęłam nadmiar wody w ręc

Komentarze
2018/09/01 21:17:12
Tak trzymaj Hafcie ,dasz rade. Bez papierosow da sie zyc i to o wiele lepiej,a ile zostanie Ci w portmonetce oblicz sama.Piec lat nie pale , przyznaje bylo ciezko, tez nie bralam zadnych wspomagaczy ,ale wracalam do nalogu ,potem ograniczalam az w koncu rzucilam "w diably".
Pozdrawiam beznikotynowo!
Ewa
-
2018/09/02 15:08:54
Witaj Hafcie
Gratulacje to wielki wyczyn porównywalny do wejścia na b.wysoki szczyt.
Czytam Twojego posta i przypominam mój odwyk papierosowy-to był koszmar.
Nie palę już 25lat i wiem Warto było.
Ty też dasz radę.Mogę Ci doradzić meliskę i ziołowe herbatki.Najważniejsza wit C
Trzymam kciuki .Kołobrzegu to Ci zazdroszczę.
Pozdrawiam i ślę dobrą energię .Gosia
-
2018/09/02 15:54:54
Dzięki dziewczyny za rady i podtrzymanie na duchu.
-
2018/09/05 18:10:17
Witaj Kochana!
Właśnie przechodzę takiego wirusa jak Ty w sierpniu.
Palenie rzuciłam podczas okropnej grypy ,około 10 lat temu ,już nigdy nie zapaliłam do tej pory .Wierzę ,że Tobie też się uda,i tego Ci życzę .Dobrze rozumiem przez co przechodzisz bo było ze mną podobnie ,ten SMRÓD......
Trzymaj się dzielnie i daj radę !
-
2018/09/05 18:24:47
Trzymam się, nie palę.