Witaj, zapraszam do obejrzenia moich prac wykonanych muliną, wełną, igłą, na drutach i szydełkiem. Czasami nie odpowiadam na niektóre komentarze. Wszystkie uważnie czytam.
tricoteuse Polska Polska Poland stitchingheart ptaszek gyhw7QUr87suOyWPwB insekten-0042.gif von 123gif.de myszka drutki Nie biorę udziału w zabawach blogowych. Nie sprzedaję, nie wykonuję na zamówienie haftów, dzianin. Dzielę się własnymi wzorami, schematami, które są tu umieszczone.
Blog > Komentarze do wpisu
Farbowanie i zwijanie

Od jakiegoś czasu mam zwijarkę do włóczki. Była zapakowana w pudełko i stała bezużytecznie, ponieważ nie posiadałam motowidła (krzyżaka do nałożenia motka włóczki). Zaglądałam do różnych sklepów internetowych i cena owego brakującego ustrojstwa powaliła mnie. Szperałam więc dalej i dotarłam tutaj:

http://webeccasays.blogspot.com/2008/05/tilta-swift.html

Znalazłam w domu wszystko co było potrzebne do zmontowania wieszakowego motowidła i zrobiłam je w ciągu kilku minut.

Polecam ten pomysł, ponieważ jest tani i sprawdza się w praktyce.

Informacja praktyczna:

Pudełko tekturowe podkleiłam do tacy taśmą dwustronnie klejącą. W każdej chwili można je odkleic od tacy i taca znowu będzie służyc do serów lub innych potraw. Ułożenie motka wełny na motowidle jest widoczne na zdjęciach. Spinacze mają za zadanie blokowac motek i zabezpieczyc go przed zsunięciem w dół lub w górę. 

zw

 zw1

 zw2

 zw3

 zw4

 zw5

 zw6

 zw7

 zw8

Poniższy link doprowadzi cię do krótkiego filmu, na którym zobaczysz jak zgrabnie zwijam wełenkę za pomocą wieszakowego motowidła i zwijarki.

http://www.youtube.com/watch?v=TlLghDee23w

Od kilku dni  bawię się w farbowanie wełny (kaszmir - wełna 100% i cienki Merynos Extra Fine). Zrobiłam sobie zapas cieniowanych wełenek na grubsze i cieńsze chusty.

Do farbowania wykorzystałam barwniki, które widac na poniższym zdjęciu. Wybrane barwniki (proszek) wsypałam do szklanek i zalałam niewielką ilością wrzątku (pół szklanki). wszystko należy dokładnie wymieszac.

farbki

Wełnę przewinęłam na duże motki i przewiązałam w kilku miejscach, żeby się nie poplątała. Tak przygotowaną wełnę moczę w letniej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyn. Po kilkunastu minutach należy wyjąc wełnę i odsączyc nadmiar wody (lekko wykręcic).

Teraz układam wełnę na tacy lub folii i farbuję ją wybranymi kolorami barwników za pomocą pędzla. Uwaga! Trzeba robic to dokładnie i upewnic się, że wszystkie włókna są nasączone farbką.

Pomalowaną wełnę wkładam na sito garnka do gotowania na parze. W garnku powinno byc tyle wody, żeby nie dotykała do wełny. Wszystko przykrywam pokrywką, włączam gaz i gotuję na wolnym ogniu około 40 - 60 minut.

Wyjmuję wełnę z garnka, wrzucam do zlewu i płuczę letnią wodą (długo, dokładnie). Do ostatniego płukania dodaję ocet. Wełnę wieszam na pręcie i suszę. Potem zostaje zwinąc ją w zgrabny kłębuszek i jest gotowa do przerobienia na drutach. 

Na poniższych zdjęciach prezentuję moje farbowane wełenki. Jestem z nich bardzo zadowolona.

 frb 1a

 frb 1b

 frb 1c

 frb 1d

 frb 1e

 frbb1

 frbb3

 frbb4

 frbb5

 frbb6

 wsn1

 wsn2

 zlm1

 zlm2

 zlm3

 fgr1

 fgr2

 fgr3

 _mmtk1

 _mmtk2

 

środa, 23 czerwca 2010, xhaftx

Polecane wpisy

  • Kolorowy szal

    Taki szal sobie zrobiłam:

  • Niespodzianka

    Po powrocie z urlopu do domu znalazłam taką niespodziankę: Bardzo jestem zadowolona. Książka przyda się za jakiś czas. Hafciki są malutkie, szybkie do zr

  • Drugi sweterek wakacyjny

    W czasie urlopu wydziergałam jeszcze jeden letni sweterek. Pasuje idealnie do spodni, przydał się w chłodne nadmorskie wietrzne wieczory. Ten ma rękawy 3/4. Uzn

Komentarze
2010/06/23 21:13:56
niesamowite!
-
2010/06/23 21:18:06
WOW!!! Jestem pod wrrrrrraaaaażeniem . Pięknie Ci wyszły te wełenki. Teraz czym prędzej łap się za druty i pokazuj cuda z tych włóczek. Ja od dawna zasadzam się na to farbowanie, ale jakoś nie miałam odwagi spróbować, no ale teraz ...Też muszę mieć takie cuda. (skąd wzięłaś wełnę?)
-
2010/06/23 21:28:36
Kaszmir (wełna 100%) kupiłam w małej pasmanterii przy Hali Marymonckiej w Warszawie. Cieniutką Merynos mam od znajomej.
-
2010/06/23 21:48:56
Przepiękne efekty farbowania, ostatnio kupiłam trochę kremowej wełny na Allegro i kusi mnie, aby też spróbować. Co do motowidła ( u mnie w domu też używało się tej nazwy) dziękuję za namiar na fajny pomysł.
-
2010/06/24 09:49:53
Potrzeba matką wynalazków;-)
Wełenki cuuudddnnneee !!!
-
2010/06/24 10:14:36
Nic - tylko czekać teraz na efekty - pomysłowy z Ciebie "Dobromir"
-
2010/06/24 15:42:34
Pięknie pofarbowałaś wełenkę, jest śliczna :)
-
2010/06/24 15:56:09
Jesteś niesamowita. Piękne te Twoje wełenki!
Pozdrawiam i życzę miłego dziergania!
-
2010/06/24 18:47:13
Super motowidło a wełna fajnie że można wg własnych upodobań i pomysłów ''zrobić'' swój własny i niepowtarzalny kolor
-
2010/06/24 22:44:12
Śliczne kolory wełenki Ci wyszły. A o takim zastosowaniu wieszaków nie
wiedziałam.
-
2011/08/18 10:46:13
Piękne farbowanki :)
Czy próbowałaś różnych barwników - różnych firm i tych specjalnie do wełny - i czy widzisz różnicę w jakości? Możesz coś specjalnie polecić albo odradzić?
-
2011/08/18 11:07:10
Pokazałam wiele moich farbowanych wełen. Na blogu co jakiś czas przewija się temat moich sposobów farbowania, jest sporo zdjęć i objaśnień. Warto poszperać.
Do tej pory nie udało mi się kupić farbek przeznaczonych do wełen. W sklepach trafiam na wszystkie inne i je kupuję. Nie zważam na to czy podczas jednego farbowania używam farbek jednej firmy, biorę te których kolor jest mi akurat potrzebny. Nie zawiodłam się na żadnej z firm i nie mam zdania, które są lepsze. Uważam, że wszystkie są w porządku. Farbuję wełny w na parze w garnku a nie w mikrofali. Robiłam to na różne sposoby ( ufarbowane motki owijałam w folię i gotowałam na parze, gotowałam je też po prostu ułożone na sitku bez folii). Kilka razy zdarzyło mi się, że wełna odrobinę farbowała w gotowym wyrobie. Teraz już nie mam takich niespodzianek bo wpadłam na pewien pomysł. Po ufarbowaniu wełny daję jej poleżeć kilka minut w kąpieli z farbką (albo na tacy jeśli stosowałam kilka kolorów na jednym motku). Potem wszystko dokładnie płuczę w zimnej wodzie aż uzyskam czystą wodę w ostatnim płukaniu. Wtedy dopiero utrwalam kolory gotowaniem na parze. Zwykle gotuję na małym ogniu około 10 - 15 minut, często od razu wyjmuję z gara i płuczę, czasami zostawiam do ostygnięcia i dopiero płuczę i do ostatniego płukania dodaję trochę octu. Nie zawiodłam się na żadnej z farbek i moje eksperymenty farbiarskie nie sfilcowały wełen.
-
2011/08/18 11:26:27
Dziękuję za wyjaśnienia, zwłaszcza to o jakości farbek :) Twojego bloga co jakiś czas podczytuję i podziwiam :)
Farby do wełny produkuje np.Kakadu, ale skoro inne też są dobre - będę je też próbować.